LDDU Dubrownik – ORBX – recenzja 5*

Doskonały naturalny port, lotnisko, które obok zaparkowanych cessn i piperów zmieści kilka 747. A do tego wieki historia w mieście, którego nie zabrakło w scenerii. 

W skrócie – 5*

Tak się teraz robi scenerie, czyli sceneria porządna pod każdym względem. Teren pokryty zdjęciami lotniczymi, autogen rozmieszczony precyzyjnie i gęsto. Obiekty charakterystyczne na swoich miejscach i łatwe do rozpoznania w modelach wykonanych na wzór rzeczywistych. Niedosytu nie ma na żadnym polu i jeśli ocena nie jest wyższa to winą można obarczyć jedynie ORBX, który wydając takie scenerie podnosi poprzeczkę. Tutaj piątka. Pięć gwiazdek dla scenerii wykonanej w każdym calu tak, jak należy.

Za i przeciw?

Co lubię w Dubrowniku?

  • poprawność wykonania – ta sceneria to dla mnie wzór – tak trzeba robić scenerie!
  • wydajność – bardzo dobra przy tych szczegółach
  • „standardy” – modele, autogen, fotoscenerię…
  • obszar – właściwie całą część podejść z widocznością wykonuję nad scenerią

Czego nie lubię?

  • Nie ma przystani! Nie ma przystani, gdzie stałem jachtem. (To żart oczywiście).

Co można poprawić?

  • Dodałbym kilka obiektów w mieście dla pilotów helikopterów. Ale to moje wygórowane oczekiwania.

p3d-026-905.jpg p3d-025-599.jpg

Niepoważne spostrzeżenia – wady, które nie są

Podczas recenzowania takich scenerii przychodzi myśl – dlaczego nie zrobili… No właśnie. Byłem w Dubrowniku. Wiem dobrze jak Dubrownik wygląda. I głośno pytam, gdzie jest marina, w której stał jacht?! Tu powinno pojawić się jeszcze tupanie i zaciskanie piąstek.

Kiedy zaczynam zauważać takie braki wiem, że to będzie dobra recenzja. To nie problem skrytykować budynki lotniska lub ewidentne błędy. Kłopot zaczyna się wtedy, kiedy krytykować nie ma czego. Bo tekstury płyty lotniska mają ślady opon i brudu. Bo samolotów na lotnisku jest tyle ile trzeba (wydaje się zatłoczone!) ale widać, że ktoś pomyślał i 747 wstawić jeszcze można. A co! Nawet dwa się zmieszczą.

Więc zaczyna się szukanie. Zrobili katedrę w mieście? (miasto jest kilka mil od lotniska). Nie zrobili. (didaskalia – tu pojawia się gest satysfakcji). No to lecimy dalej. Statki w porcie. Są. Szkoda. Można by się przyczepić. Most? Ten spektakularny most wiszący, który spina brzegi Rijeki dubrovačkiej? Most Franja Tuđmana? Jest. To lecę helikopterem dalej, może wreszcie coś znajdę. I jest. Czyli nie ma. Marina ACI. Jeszcze niedawno najdroższa i najlepiej wyposażona w Chorwacji (pewnie dalej, ale nie byłem już jakiś czas). I tu tylko fotosceneria z kejami i żadnych jachtów. Sukces. Znaleziona wada.

p3d-024-102.jpg p3d-023-181.jpg p3d-017-244.jpg

Zaparkuj 747 obok Cessny

Czym latać z Dubrownika i dokąd? Dubrownik to typowe lotnisko sezonowe, którego ruch tworzą przede wszystkim operatorzy czarterowi i wakacyjni. Zimą zamiera – w styczniu 2017 obsłużyło tylko 19 tysięcy pasażerów. Ruch zaczyna się wiosną – w kwietniu liczba pasażerów przekracza sto tysięcy (143 w 2017 r.), a szczyt sezonu przypada na lipiec i sierpień, kiedy z tego niewielkiego lotniska korzysta ponad 400 tysięcy pasażerów.

Żeby sprostać tak dużemu obłożeniu (to wartości niewiele mniejsze od Krakowa i Katowic) lotnisko może jednocześnie przyjąć aż cztery Boeingi 747 i dodatkowo jednego 777. Zwykle na płycie przed terminalem mieści się 20 samolotów wielkości Boeinga 737, a parkowanie większych maszyn możliwe jest przy zajęciu przez nie dwóch lub trzech stanowisk.

Dubrownik jest też popularnym celem lotów samolotów prywatnych i niewielkich odrzutowców. Dla nich na płycie general aviation wyznaczono dalsze jedenaście miejsc – tu można zaparkować Cessnę 172 albo Citation.

p3d-021-953.jpg p3d-022-386.jpg p3d-019-167.jpg

Wszystkie stanowiska są odwzorowane w scenerii. Autorzy zadbali o umieszczenie samolotów, które zwykle na tym lotnisku lądują, a jednocześnie pozostawili dość miejsca na przyloty kolejnych. Udało mi się zaparkować 747 (nawet miałem wybór dwóch z czterech stanowisk, które 747 pomieszczą – wspominam o tym, bo ostatnio na lotnisku innego developera 747 ustawić się nie udało – jedyny parking dla tak dużej maszyny był zajęty przez A319).

Dokąd? Biorąc pod uwagę charakter miasta i lotniska najbardziej realistycznymi portami docelowymi są lotniska przy dużych skupiskach miejskich. To będą typowe loty w ruchu turystycznym. Stałe połączenia Dubrownik ma ze stolicą Chorwacji (Zagrzeb) i z kilkoma miastami w Europie (Frankfurt, Rzym, Londyn, Stambuł i Barcelona). W 2018 pojawi się też połączenie z Dubajem.

W przypadku mniejszych samolotów – dowolnie. Chorwacja daje nadzieje na ciekawe loty widokowe wzdłuż wybrzeża. Na południe warto też zajrzeć do Czarnogóry, Albanii i Północnej Grecji. Moją ulubioną trasą jest połączenie Innsbruck-Dubrownik wykonywane małym samolotem na wysokości poniżej 10 tysięcy stóp. Widok na chorwackie góry, a potem na Alpy jest przepiękny. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość – lot Cessną 182 trwa trzy godziny.

p3d-024-102.jpg p3d-001-460.jpg

Podejmij wyzwanie – podejście z okrążenia

Położenie lotniska komplikuje podejścia według przyrządów. Na północ od pasa ciągnie się zbocze Snijeżnicy sięgające 4049 stóp. Dodatkowo granice państwa ograniczają przestrzeń na manewry – raptem kilka mil dzieli LDDU od dwóch innych FIR (regionów informacji powietrznej) – FIR Sarajewo leży tuż na północ, a FIR Belgrad na wschód od lotniska.

Z powodu takiego położenia podejścia do pasa 30 wyznaczono specyficznie. ILS nie zmieścił się w ogóle – lądowanie z kierunku 30 należy wykonać po podejściu ILS do pasa 12 z okrążenia na 30.

Ze względu na przeszkody leżące wewnątrz strefy krążenia minima są restrykcyjne: 1300 stóp dla kategorii A i B, 2170 dla kategorii C i D. To odpowiednio 773 i 1643 stopy nad powierzchnią pasa. Sam manewr circle-to-land musi być wykonany zgodnie z procedurą, która wyznacza punkty rozpoczęcia zakrętów i kursy, którymi należy lecieć.

Oprócz podejścia z okrążenia do pasa 30 wyznaczono jeszcze podejście VOR-A do pasa 30. Podejście składa się z odcinka wykonywanego wg namiaru na NDB, odcinka DME ARC i odcinka wymagającego manewrów z widocznością.

Miarą jakości scenerii jest możliwość odnalezienia punktów charakterystycznych i przeszkód pokazanych na tych mapach.

Oba podejścia nagrałem.

Zawartość – co wykonano w FSX / P3D?

Lecąc wzdłuż wybrzeża najpierw zwróciłem uwagę na most Franja Tuđmana – charakterystyczną betonową konstrukcję spinającą brzegi zatoki wrzynającej się kilka kilometrów wgłąb lądu. Do niedawna dojazd do Dubrownika możliwy był jedynie drogą biegnącą wzdłuż brzegów tej zatoki. Wzdłuż tej drogi rozbudowały się miejscowości przyciągające turystów, którzy chcieliby spędzić więcej czasu w Dubrowniku, a jednocześnie uniknąć tłumów ciągnących do tego miasta. To też widać w scenerii – charakterystyczny kompleks apartamentowców w miejscowości Gornje Obuljeno szpeci również krajobraz w symulatorze.

p3d-008-894.jpg p3d-007-344.jpg

Tuż obok mostu zaparkowano dwa statki wycieczkowe. Znajomy widok – tak to miejsce zapamiętałem z rejsu w tych okolicach. Lecąc helikopterem w stronę starego miasta bardziej uważni obserwatorzy pewnie zauważą charakterystyczną bryłę hotelu Grand Hotel Park i rozległy kompleks szpitala (Opća bolnica Dubrovnik). Obok szpitala można wylądować helikopterem.

Rzuciły mi się w oczy jeszcze cyprysy – drzewa, bez których chorwacka sceneria byłaby niepełna. W kilku miejscach stoją w grupach wybijając się ponad linię innych drzew. Ładne.

p3d-009-171.jpg

Nad starym miastem – jak w rzeczywistości – góruje Srđ. Niewielka góra, na szczycie której znajduje się dawny fort, muzeum wojny i maszt antenowy o specyficznym kształcie. Podstawa przypomina ogon rakiety. Na Srđ można wjechać kolejką linową. W scenerii wagonik jest animowany i pokonuje trasę od dolnej do górnej stacji.

Liny kolejki prowadzą do starego miasta. Jeśli szukacie punktów charakterystycznych na murach – znajdziecie je. Wieża Minčeta – jest. Fort Św. Iwana? Jest. Również Baszta Bokar i fortece Lovrijenac oraz Ravelin są na swoich miejscach i można je rozpoznać. Kształt murów i ogólny wygląd starego miasta są zachowane. Tu mogę zacząć się czepiać szczegółów – a to brakuje katedry, a to łódki w porcie są nie takie, jak być powinny (w porcie nie ma miejsc dla jachtów żaglowych – normalnie stoją tu małe łódki rybackie), ale to detale, których trudno oczekiwać w scenerii lotniska. Mówiąc już zupełnie poważnie – Dubrownikiem jestem zachwycony.

p3d-012-208.jpg p3d-010-526.jpg p3d-006-46.jpg p3d-005-297.jpg

LDDU Dubrownik – ORBX

Cechy scenerii (wg producenta):

  • Fotosceneria 60cm/px
  • Fotosceneria o powierzchni 100km kw.
  • Wielopoziomowy model lotniska
  • Zoptymalizowana dla NGX i samolotów pasażerskich
  • Model lotniska w dużej rozdzielczości
  • Zaawansowane oświetlenie i cieniowanie
  • PEŁNA sceneria miasta
  • Roślinność lotniska wykonana specjalnie dla Dubrownika
  • Pokrycie okolicy landclassem i danymi vectorowymi w dużej odległości od lotniska
  • Wykorzystanie wszystkich technologii Flow
  • Wystarczy TYLKO FTX Global
  • Wykonanie: Rasha Tucakov i Misha Cajic

Scenerię można kupić i zainstalować przez sklep i oprogramowanie ORBX. Koszt w tej chwili to 32,95 dolarów australijskich.

Wydajność – bardzo dobra

Autorzy chwalą się optymalizacją z uwzględnieniem NGX (jak mniemam chodzi o 737 NGX w wykonaniu PMDG) i to się moim zdaniem udało. Zarówno 737 jak i 747 PMDG działają tu znakomicie. Cessna 172 i 182 A2A jeszcze lepiej.

p3d-016-712.jpg p3d-015-260.jpg p3d-014-510.jpg p3d-004-715.jpg p3d-003-590.jpg p3d-002-875.jpg

Podsumowanie – ORBX LDDU Dubrovnik Airport – 5*

Tak się teraz robi scenerie, czyli sceneria porządna pod każdym względem. Teren pokryty zdjęciami lotniczymi, autogen rozmieszczony precyzyjnie i gęsto. Obiekty charakterystyczne na swoich miejscach i łatwe do rozpoznania w modelach wykonanych na wzór rzeczywistych. Niedosytu nie ma na żadnym polu i jeśli ocena nie jest wyższa to winą można obarczyć jedynie ORBX, który wydając takie scenerie podnosi poprzeczkę. Tutaj piątka. Pięć gwiazdek dla scenerii wykonanej w każdym calu tak, jak należy.

Dodatki widoczne w tym tekście:

Pogodę tworzy zestaw: