Svalbard-Longyear X – Aerosoft – recenzja (5*)

Svalbard najbardziej psuły drzewa. Aerosoft je wyciął i już to jest wystarczającym powodem by zerknąć na tę scenerię. Czemu drzewa mi przeszkadzały, zapytacie. W archipelagu Svalbardu nie rosną. Nawet o krzaki trudno. Jeśli planujecie ognisko – zróbcie je koło plaży, Ocean Arktyczny wyrzuca pnie drzew ściętych na Syberii i spławianych rzekami. Niektóre z tych drzew wymknęły się właścicielom i zdryfowały aż tutaj. Inne pożeglowały dalej – rosyjskie drewno można znaleźć też na Grenlandii.

Spitsbergen mnie fascynuje, więc jasne, że odwiedzałem go w wirtualnych lotach często. I chyba nie tylko ja byłem zafascynowany, bo powstało kilka darmowych scenerii, z których przynajmniej jedna była całkiem udana. Nie dało się jednak pominąć drzew, które zarastały wzgórza wokół lotniska. I takie podejście wśród drzew nie miało już uroku. Teraz ten problem zniknął. A najlepsza nawet darmowa sceneria Longyearbyen nie wytrzymuje porównania z detalami produktu Aerosoftu.

Za i przeciw

Co lubię na Svalbardzie?

  • brak drzew! (jak już pewnie zauważyliście)
  • scenerię zimową (to u mnie rzadkość)
  • fotoscenerię okolic lotniska
  • lotnisko
  • wioskę idealnie oddającą jej chłodny, prowizoryczny charakter
  • obiekty charakterystyczne
  • bank nasion

Czego nie lubię?

Co można poprawić?

  • teksturę miasteczka – szkoda, że fotosceneria obejmuje tylko część szczegółowo wykonanego obszaru

p3d-32.jpg p3d-27.jpg p3d-18.jpg

Svalbard, Spitsbergen, Longyearbyen

Svalbard to nazwa norweskiej prowincji i geograficzna nazwa archipelagu. Lotnisko też nazwano Svalbard lufthavn. Spitsbergen to wyspa, która ze Svalbardem jest często utożsamiana. Co ma sens – to największa i jedyna duża wyspa archipelagu. Stolicą i największym miastem Spitsbergenu i Svalbardu jest Longyearbyen. Dosłownie oznacza to miasto Longyeara – od nazwiska amerykańskiego przedsiębiorcy górniczego, który to miasto założył, kiedy Arctic Coal Company wydobywała na Spitsbergenie węgiel (ponad 100 lat temu). Początkowo zresztą nazywało się Longyear City, co oddaje skomplikowaną naturę polityczną obszaru.

Svalbard terytorialnie i politycznie należy do Norwegii, jednak na mocy Traktatu Spitsbergeńskiego Norwegia nie ma prawa utrzymywać na tym obszarze sił zbrojnych, a złoża naturalne są dostępne dla wszystkich sygnatariuszy traktatu. Poza Norwegią w szerszym zakresie tylko Związek Radziecki z tych praw korzystał i na Spitsbergenie, w niewielkiej odległości od Lonyearbyen znajduje się rosyjskie miasteczko górnicze Barentsburg. Pomijam tu obecność Szwedów w Sveagruva w latach 20., choć osiedle przetrwało do dziś i znajduje się w nim małe lotnisko, to w symulatorze nie zostało dostrzeżone.

Spitsbergen dziś

Kopalnie nadal działają i mają istotny udział w utrzymaniu Longyearbyen. Latając w pobliżu lotniska zwróćcie uwagę na nabrzeże węglowe nieopodal lotniska i budynki kopalniane na zboczach nad miastem.

Pomimo horrendalnych cen rosnącą gałęzią lokalnego przemysłu jest turystyka. Korzystając z położenia na dalekiej północy i dobrej infrastruktury, czyli lotniska, którego scenerię omawiam, na Spitsbergen zjeżdżają się naukowcy z całego świata. W położonym na północy Ny Alesund znajduje się kilkanaście stacji badawczych prowadzonych przez naukowców z całego świata (niestety sceneria nie sięga poza Longyearbyen). Centrum Uniwersyteckie w Longyearbyen specjalizuje się w badaniach arktycznych. Aerosoft oddał charakterystyczny kształt kampusu.

p3d-16.jpg p3d-14.jpg p3d-13.jpg

Na wznoszącym się ponad lotniskiem masywie Platåberget uwagę zwraca kilka kopuł należących do Svalbard satelittstasjon. Warto się tam wybrać helikopterem. Stacja utrzymuje komunikację z satelitami na niskiej orbicie polarnej. Svalbard jest jedynym miejscem, z którego można odbierać dane z wszystkich satelitów na tej orbicie przy każdym obiegu ziemi. Jedynym z odpowiednią infrastrukturą by takie centrum komunikacyjne zbudować. Wybierając się na wycieczkę w pobliże stacji warto pamiętać, że na Platåberget zginęła przedostatnia śmiertelna ofiara niedźwiedzi polarnych na Spitsbergenie. Jedna z dwóch nieuzbrojonych kobiet nie przeżyła ataku w 1995. Noszenie broni długiej poza miastem jest na Spitsbergenie obowiązkowe.

Wracając na lotnisko przelatujemy nad Globalnym Bankiem Nasion. W ramach bezprecedensowego projektu „arki” rząd norweski stworzył przechowalnie dla nasiona roślin występujących na ziemi dla zabezpieczenia gatunków przed wymarciem. Także nie dziwcie się przelatując nad nietypowo wyglądającym wylotem szybu pośrodku zbocza – to właśnie Bank.

p3d-11.jpg p3d-12.jpg p3d-10.jpg

Svalbard lufthavn

Jedna droga startowa (10/28) o długości 2,484 metrów (8,146ft) zbudowana została na wąskim odcinku wybrzeża, tylko 28 metrów nad poziomem wody w fiordzie. Na wypadek złej pogody (częstej tutaj) wyznaczono podejścia ILS, LOC i RNAV dla pasa 10 i LOC oraz RNAV dla 28. Miłośnicy mocnych wrażeń powinni spróbować podejścia RNAV-A – od strony podejścia do 28, ale offset wynosi 20 stopni, a ścieżka podejścia ma gradient 7,7%. RNAV-A dostępne jest tylko dla samolotów kategorii A i B.

Jeśli skorzystacie z samolotów statycznych dostarczonych przez Aerosoft (do ustawienia w konfiguratorze) – na lotnisku pojawią się dwa turbośmigłowe Dorniery – takie maszyny faktycznie tu latają. Pod względem oddania rzeczywistości najwięcej o staranności twórców mówią małe detale – ciężarówka „Posten”, cysterna „Avinor”, czy właśnie te należące do Lufttransportu Dorniery 228, które wykonują loty do Ny Alesund i Svea.

p3d-20.jpg p3d-1.jpg p3d-2.jpg

Czym latać i dokąd?

228 już wspomniałem. Niestety Ny Alesund w FSX i P3D wygląda fatalnie.

Kilka linii lotniczych lata na Svalbard regularnie (SAS, Norwegian) z Oslo i Tromso. W sezonie dostępne są też loty bezpośrednio z Kopenhagi. Do takich lotów odpowiednie będą samoloty nie większe niż Boeing 737 i Airbus A320. Połączenia z Moskwą (nieregularne czartery) obsługują różne samoloty, w tym ciekawostka Antonowy An-74.

Lotnisko jest też bazą lub przystankiem dla helikopterów. Ze względu na klimat i niedostępny teren dominują tu duże maszyny wyposażone w silniki turbinowe. Rosjanie używają Mi-8, Lufttransport między innymi z Super Pum.

Największym samolotem, który odwiedził Svalbard był Boeing 777 podczas testów w warunkach arktycznych.

p3d-32.jpg p3d-29.jpg p3d-7.jpg

Aerosoft Svalbard-Longyear X

Autorem scenerii jest Joakim Tychesen – popełnił również Torp, które entuzjastycznie recenzowałem. To samo w sobie jest rekomendacją.

Sceneria oficjalnie obsługuje FSX i P3D w wersji 1 i 2. Nie mam z nią problemu w P3Dv4. Komentarze w sieci wskazują, że inni też nie zauważyli nic złego.

Svalbard-Longyear X to sceneria lotniska (wykonane na najwyższym poziomie) z nieco lżejszą scenerią otoczenia. Chwaliłem już budynki, ale tekstury miasteczka pozostawiają niedosyt. Wśród plusów dodatnich wymienię jeszcze dbałość o rzeczywiste smaczki – modele stacji łączności satelitarnej, urządzenia przeładunkowe w porcie, czy Bank Nasion.

Zacząłem tę recenzję od uwagi o drzewach. Aerosoft zrobił to, czego z niezrozumiałych dla mnie powodów nie zrobili twórcy scenerii darmowych – wszystkie drzewa w okolicy zostały wyrąbane. Aż ciśnie się na usta jakiś polityczny żart w tym kontekście.

p3d-31.jpg p3d-14.jpg p3d-9.jpg

Zasięg wycinki pozwala na krótkie loty helikopterami wokół lotniska. Dalej drzewa już się pojawiają (niestety). Ale też na dobrą sprawę – dalej nie ma tu gdzie latać – Svalbard w wersji domyślnej, który rozciąga się wokół jest jednym z najsłabiej wykonanych obszarów w FSX i P3D (wydaje mi się, że P3D lekki poprawił linię brzegową, ale nie są to różnice istotne). Oryginalny mesh ma niską rozdzielczość. To niejako definiuje zastosowania – Longyearbyen jest lotniskiem do lotów samolotami pasażerskimi. Warto pobawić się wokół mniejszymi maszynami, ale tylko dla jakości scenerii Aerosoftu, a nie dla tego, co widać dalej.

Jeśli jednak chwalę jakość samej scenerii to polecę też loty helikopterami. Może nie ma wielu punktów do których można polecieć, ale developer zadbał, żeby sceneria nie ograniczała się do samego lotniska.

p3d-19.jpg p3d-18.jpg p3d-4.jpg

Zakup, instalacja, konfiguracja

Svalbard kupiłem w sklepie Aerosoftu. Przy cenie 15,45 Euro jest jedną z tańszych propozycji – szczególnie przy tym poziomie wykonania. Instalator to aerosoftowy standard – wymaga wprowadzenia adresu email i klucza produktu, a następnie instaluje już wszystko sam.

Po instalacji koniecznie wejdźcie w konfigurator, by wybrać odpowiednie tekstury (trzeba je ręcznie przełączać przy zmianie pór roku). Oprócz tego program pozwala ustawić (lub zdjąć) samoloty statyczne i przemalować linie lotniska na żółto. Norwegia kilka lat temu odeszła od żółtych oznaczeń pasów startowych, ale jeśli ktoś uważa te oznaczenia za atrakcyjne – można je wstawić. Ja wstawiłem.

W folderze instalacyjnym (ścieżka symulatora / Aerosoft / Svalbard – Longyear X) znajdują się również instrukcja (warto przeczytać o konfiguracji) i mapy w formacie LIDO. To miły gest.

p3d-28.jpg p3d-26.jpg p3d-21.jpg

Dobra wydajność

To jedna z lżejszych scenerii jakie mam. Podejrzewam, że częściowo wynika to z braku autogenu (w końcu drzewa wycieli, a nie dostawili) i z rzadkiego rozmieszczenia obiektów scenerii (w rzeczywistości stoją rzadko to w scenerii również – to nie zarzut). Efekt – sceneria, która płynnie działa nawet przy ciężkich samolotach.

5***** – to bardzo porządny produkt

Nie widzę wad Svalbardu w wykonaniu Aerosoftu. To przepiękna sceneria lotniska położonego na krańcu świata.