King Air C90 GTX – Carenado – recenzja 4****

Powietrzna taksówka w FSX. Wyposażona w FMC. Z aktualizowaną bazą nawigacyjną. Idealnie? Prawie. King Air C90 GTX Carenado niemal realizuje moje marzenia o tym, czym chciałbym w FSX (P3D) latać. Niemal.

W skrócie (4****)

C90 GTX ma „Carenado” wpisane w to jak wygląda (rewelacyjnie!), jak zachowuje się w powietrzu (poprawnie, ze wskazaniem na lepiej niż inne samoloty). Carenado to także typowe, uproszczone systemy, które działają lepiej lub gorzej. A także typowa, w nowych samolotach Carenado ergonomia (dobra lub bardzo dobra!) i nowinki (FMC w małym samolocie). Tę konsekwencję lubię w Carenado. C90 też lubię, choć czasami mnie do siebie zniechęca i przestaję nim latać na kilka tygodni. A potem wracam.

Za i przeciw

Co mi się podoba w C90 GTX Carenado?

  • wygląd
  • wygląd, wygląd, wygląd – samoloty Carenado są naprawdę dopracowane!
  • ergonomia
  • FMC z aktualizowaną bazą nawigacyjną (AIRAC)
  • ciśnieniowa kabina
  • poprawne charakterystyki lotu
  • symulacja awarii
  • oświetlenie
  • wydajność

A co mi przeszkadza?

  • uproszczona awionika
  • błędne działanie FMC
  • niepewny autopilot
  • dokumentacja

Co można poprawić?

  • nieprawidłową symulację silnika turbośmigłowego (ograniczenia FSX, które można obejść)

fsx-57.jpg fsx-56.jpg

fsx-55.jpg fsx-54.jpg

fsx-49.jpg fsx-48.jpg

Przerwa na reklamę.

Ja też nie lubię reklam! Ale pomagają utrzymać bloga i tworzyć nowe materiały.

Jeśli nie chcesz widzieć tutaj reklam - odwiedź Patronite i pomóż uniezależnić CalypteAviation od reklam!

King Air C90

Seria 90 to pierwsze modele King Aira. 90? Jeśli znacie linię King Air to pewnie pamiętacie, że mają też oznaczenia 100, 200, 300, 350… czemu 90? Numeracja pierwszych serii była kontynuacją oznaczeń stosowanych przez firmę Beechcraft – Duke to model 60, Queen Air to kilka modeli od 65 do 88. 90 to marketingowe oznaczenie modelu, który na deskach kreślarskich powstał jako 87, czyli Queen Air z silnikami turbośmigłowymi. W „rodowodzie” pozostało zresztą oznaczenie Queen Aira – pierwsze serie King Airów oznaczano 65-A90, 65-B90 i wreszcie 65-C90, który produkowany był od 1971 roku.

C90 był tym, czym porządna taksówka powietrzna być powinna. Z jednej strony zachowywał wszechstronność lekkiego samolotu o napędzie tłokowym (podobnie jak Queen Air mógł operować z trawiastych lotnisk), z drugiej wprowadzał nieznane wcześniej luksusy – przede wszystkim kabinę ciśnieniową. Silniki turbośmigłowe dały wzrost mocy, który znakomicie przełożył się na prędkość wznoszenia i skracał start oraz dobieg (ciąg wsteczny).

W latach 90. zmodyfikowano kokpit – klasyczne instrumenty zastąpiono wskaźnikami elektronicznymi (C90GT), a w kolejnej dekadzie w kokpicie wbudowano awionikę Collins Proilne 21 (C90GTi).

Najnowszy model C90GTx jest produkowany do dziś i za około 3,5 miliona dolarów można stać się właścicielem takiego cuda. Jeśli do dyspozycji macie tylko $39,95 – zwróćcie uwagę na samolot Carenado.

fsx-45.jpg fsx-42.jpg fsx-40.jpg fsx-44.jpg

fsx-39.jpg fsx-38.jpg fsx-35.jpg fsx-34.jpg

Carenado C90 GTX King Air HD Series

C90 GTX jest jednym z czterech King Airów wydanych przez tę firmę (obok 350I, B200 oraz C90B). Cieszę się, że tak ważny samolot jak King Air jest tak dobrze reprezentowany w FSX / P3D. Od 350 i 200 model 90 różni się silnikami i rozmiarem, a podstawowa różnica w porównaniu z C90B leży w awionice. Każdy może znaleźć tu coś dla siebie.

Zakup i instalacja

Samolot dostępny jest przez stronę i sklep Carenado oraz w większości renomowanych sklepów z dodatkami do symulatorów. Cena w Carenado to $39,95. Flight Sim Store sprzedaje go w tej chwili za 53,60 AUD – czyli w porównywalnej cenie.

Instalacja przebiega automatycznie. Instalator wymaga podania klucza produktu.

Samolot dostępny jest dla FSX i P3D.

Dokumentacja

Niestety typowa dla Carenado, czyli dużo plików i mało treści. Opis systemów samolotu – brak. Instrukcja Proline 21 – 13 stron z dużymi obrazkami. Niestety – jeśli zakładacie, że korzystając z tej instrukcji nauczycie się używać awioniki tego samolotu to się przeliczycie. Wcześniejsza wiedza o tym jak działa FMC jest niezbędna. Ze względu na uproszczenia w awionice rzeczywiste instrukcje mogą nie być pomocne.

Oprócz tego dostajemy checklisty i tabele power settings. I jak zwykle w Carenado – checklisty nie są w 100% zgodne z symulowanym samolotem (są w miarę dokładną kopią realnych, a samolot ma kilka drobnych uproszczeń). Jak zwykle w Carenado ustawienia mocy się zasadniczo zgadzają. I przy wszystkim, co mnie w Carenado denerwuje za to ich szanuję, bo wielu developerów power settings i ekonomię lotu ignoruje.

AIRAC

Samolot jest sprzedawany z bazą z października 2013 (1310). Instalator Navigraph aktualizuje ją automatycznie. Jedyne co zwraca uwagę – w pierwszym locie po instalacji bazy uruchomione zostanie przetwarzanie bazy – potrwa kilka minut, ale jest oznaczone wyraźnym komunikatem.

Polecane dodatki

Kupując dodatki we Flight Sim Store po kliknięciu jednego z tych linków wspierasz CalypteAviation. I nic Cię to nie kosztuje - FSS przekazuje 3% każdej transakcji.

A2A - Wings of Power 3: Spitfire A2A - Wings of Silver B377 Stratocruiser Just Flight - DC-3 - Legends of Flight (Download) Lionheart - Quest Kodiak Carenado - Cessna C208B Grand Caravan HD Series FSX/P3D
Aerosoft - Night Environment - Poland Pacific Islands Simulation - Atolls of Tuvalu Pacific Islands Simulation - Marshall Islands Vidan Design - Danish Airfields X - Endelave Vidan Design - Danish Airfields X - Tunø
Aerosoft - Professional Flight Planner X (Download) A2A - Accu-Feel v.2 AL&S: Global FSX Enhancement REX - REX4 Texture Direct HD with REX Soft Clouds HiFi Tech - Active Sky 2016 Full Version for FSX

Model i wygląd

To jedna z tych maszyn, na które można patrzyć bez końca. Nie mogę się zdecydować, czy wolę King Aira z ogonem T (duże King Airy) czy z klasycznym usterzeniem (a takiego tu mam), ale ten wydaje mi się bardziej harmonijny. Dodatkowo wielkie, okrągłe okna dają mu bardzo luksusowy wizerunek. Aż chciałoby się przez nie wyjrzeć.

fsx-53.jpg fsx-32.jpg

No tak – miałem pisać o samolocie Carenado, a zachwycam się King Airem. Celowo. Po prostu taki piękny samolot można łatwo zepsuć w symulatorze. To jeden z powodów, dla których nigdy nie latałem domyślnym Super King Airem – nie mogę na to patrzyć. Nie miałem nic przeciwko Baronowi – i w rzeczywistości i w FSX jest paskudny.

Tym, co tutaj zrobiło Carenado jestem zachwycony. Rzadko tak dużo czasu spędzam w widokach zewnętrznych po prostu patrząc na samolot. A tutaj to robię. Model wydaje się idealny, animacje – bardzo dobre. Świetne jest cieniowanie (zresztą na pochwałę zasługuje również wybór malowań).

fsx-11.jpg fsx-3.jpg

A w środku? Kabina jest nowa. To zadbany samolot prosto z fabryki, bez wyraźnych śladów eksploatacji. Ci, którzy lubią animacje znajdą ich tu mnóstwo. Drzwi do kabiny – klikam – otwierają się. Stolik w kabinie – klik – rozłożony. Ciekawostką są animowane okna. W King Airze zastosowano przyciemnianie za pomocą filtra polaryzacyjnego (technicznie rzecz biorąc – za pomocą dwóch) – obracając szybą po stronie kabiny przyciemnia się okno (lub rozjaśnia). Carenado wykonało tę animację – kliknięcie – szyba jest obracana i następuje przyciemnienie.

Jeśli jesteśmy na ziemi – sporo w tym samolocie można otworzyć. I nie trzeba szukać skrótów klawiszowych – wykonano panel sterujący. Na ziemi można też dodać elementy statyczne – osłonki rurki pitota, kliny pod kołami itp.

Kokpit przypomina, że King Air to już nie awionetka, tylko poważny samolot. Tu się pracuje.

fsx-53.jpg fsx-26.jpg

Silniki

Och jak pięknie! Ale czemu nie całkiem?! Carenado wprowadziło uszkodzenia! Wreszcie!

Wiem. Za dużo tego krzyku, ale dla mnie możliwość zniszczenia silnika jest jedną z najważniejszych jakie symulator może zaoferować. Niemal żadna opcja tak nie wpływa na moje latanie jak uszkodzenia napędu. Jakaś cząstka tego symulatorowego świata odchodzi w przeszłość i zbliżam się do rzeczywistości – przepustnica to już nie wajcha, którą ustawię jak wypadnie. Teraz muszę spojrzeć na wskaźniki, ocenić sytuację i dopasować moc do warunków. Za daleko do przodu – przekroczę czerwoną linię wskaźnika temperatury albo momentu. A po jakimś czasie silnik stanie. To oczywiście wciąż dalekie uproszczenie sytuacji, ale mimo wszystko stawia to King Aira w zupełnie innej klasie niż jakieś 90% samolotów do FSX.

Silniki można zabić – to lubię. Niestety pozostawiają niedosyt. Symulacja silników turbośmigłowych w FSX to dalej symulacja ograniczona błędami developerów. Kilku developerów pokonało te ograniczenia (rzućcie okiem na recenzję Bronco), Carenado nie. Może w przyszłości.

Mimo tych ograniczeń – silniki spisują się nieźle. Zużycie paliwa w moich lotach było zbliżone do oczekiwanego po przejrzeniu tabel power settings. To wyróżnia Carenado – nie wszyscy developerzy sobie z tym radzą, a są tacy, którzy ten wątek ignorują zupełnie.

fsx-2.jpg fsx-1.jpg

Awionika i systemy

To trochę jak z silnikami, ale bardziej. Proline 21 to w FSX i P3D coś wyjątkowego. Większość samolotów segmentu general aviation korzysta z G1000, które są symulowane w oparciu o domyślny G1000. A tu pojawia się nowa jakość. Na dobrą sprawę to niemal jak FMC w zaawansowanych odrzutowcach pasażerskich. Ustawianie trasy – działa świetnie. Aktualizacje AIRAC – są obsługiwane. Procedury SID, STAR, podejścia wg przyrządów, podejścia RNAV – wszystko to działa. Powiem nawet (bardzo ostrożnie), że działa bardzo dobrze. Kilka uproszczeń sobie tłumaczę odciążeniem symulatora – przykładowo lewy i prawy wyświetlacz są zsynchronizowane. Zakładam jednak, że w FSX / P3D nie latam z drugim pilotem i brak drugiego wyświetlacza, który skonfiguruję inaczej mogę (ostatecznie) zaakceptować – choć bardzo lubię zaglądać na inny wyświetlacz przed prawym pilotem w 777 czy 747 i czasami mi brakuje danych, które mógłbym tam wyświetlić.

Korzystając z tej awioniki trzeba jednak pamiętać, że nie jest to pełna symulacja Proline 21. Niestety brakuje opisu różnic i czasem nawet funkcje, które powinny zadziałać nie działają. Jeszcze gorzej jest jeśli dają niespodziewane rezultaty – ostatnio na C90 obraziłem się po tym jak zmiana wprowadzona w planie lotu skasowała mi cały plan. Akurat przed podejściem do lądowania (z zaprogramowanymi już procedurami). Na takie niespodzianki trzeba być gotowym w tej maszynie. Na szczęście jest ich mniej niż się spodziewałem!

Systemy samolotu działają w sposób absolutnie typowy dla Carenado. Światła – są ładne. Niektóre są świetne. Paliwo – jest uproszczone do bólu (Carenado zdaje się nie lubić systemów paliwa). Generalnie – jest tu trochę uproszczeń w stosunku do rzeczywistej maszyny, ale dla typowego wirtualnego pilota w FSX i P3D to samolot dobry.

W lotach szybko zauważycie, że instalacja ciśnieniowa nie powinna być ignorowana. Duży plus.

fsx-26.jpg fsx-24.jpg

Ergonomia

Jeśli coś w Carenado zasługuje na najlepszą ocenę to ich podejście do ergonomii. W panelu autopilota i w panelach wyświetlaczy pojawiają się wyraźne oznaczenia gałek, którymi kręcimy, same wyświetlacze można powiększyć klikając górną listwę i tak też zamknąć. Wolanty oczywiście można schować.

Panele 2d można również wywołać skrótami klawiszowymi. Jeśli nie pamiętamy skrótów – można uruchomić panel 2d, który pozwala wyświetlać inne panele 2d. To redundancja, ale wolę więcej możliwości niż mniej.

Wrażenia z latania

Samolot jest przyjemny w pilotażu. W porównaniu do maszyn, które mam w FSX – nieco cięższy od Duke’a i Twin Ottera, ale w końcu nie miał służyć do akrobacji, ani nawet do lotów w trudnych warunkach – jak Twotter. To pasuje do opisów i relacji, które czytałem w sieci, choć nie jestem pewien czy wzmocnienie reakcji na ruchy lotek nie byłoby właściwe – nie mam jednak możliwości zweryfikowania tego.

Porównując z Dukem oczywiście biorę pod uwagę wersję turbośmigłową, bo nad tłokowym ma wyraźną przewagę mocy.

Pisząc „cięższy” mam na myśli zachowanie w typowych manewrach. Model lotu przypomina te znane z samolotów, więc w warunkach innych niż typowe i poprawne (przede wszystkim w przepadaniu) samolot zachowuje się nadmiernie stabilnie. On właściwie przepadać nie chce. Wyprowadzenie z przepadania jest łatwe. Także lepiej King Aira traktować jako platformę do ćwiczenia lotów, a nie sytuacji awaryjnych.

fsx-31.jpg fsx-29.jpg fsx-25.jpg

fsx-20.jpg fsx-13.jpg fsx-11.jpg

fsx-7.jpg

Wydajność

Bardzo dobrze, ale nie całkiem. Klatkowanie oceniam jako dobre lub bardzo dobre. W klasie samolotów z glass cockpitem – bardzo dobre. W „open” – dobre. Ale zauważyłem niepokojące problemy z VAS – to jedyny samolot general aviation, który w godzinnym locie (fakt – przy zaawansowanych sceneriach i na bardzo wysokich ustawieniach) wywołał błąd out of memory. Tę samą trasę latałem wielokrotnie innymi samolotami GA i było ok. Obiektywnie jednak – tylko raz taki błąd wystąpił.

Podsumowanie (4****)

C90 GTX ma „Carenado” wpisane w to jak wygląda (rewelacyjnie!), jak zachowuje się w powietrzu (poprawnie, ze wskazaniem na lepiej niż inne samoloty). Carenado to także typowe, uproszczone systemy, które działają lepiej lub gorzej. A także typowa, w nowych samolotach Carenado ergonomia (dobra lub bardzo dobra!) i nowinki (FMC w małym samolocie). Tę konsekwencję lubię w Carenado. C90 też lubię, choć czasami mnie do siebie zniechęca i przestaję nim latać na kilka tygodni. A potem wracam.

Cena do jakości – dobra

Około 40 dolarów za samolot ze sprawnym, choć nie idealnym FMC to moim zdaniem przyzwoita cena. Jeśli dodamy do tego rewelacyjne wrażenia wizualne i świetną ergonomię to nawet przy pewnych uproszczeniach – jest to cena adekwatna.

Dodatki widoczne w tej recenzji:

fsx-4.jpg