Vatsim dla początkujących [Vatsim #1]

Nowy cykl poradników – jak zacząć latać w sieci Vatsim?

fsx-1

Pomysł tego cyklu chodził za mną od dawna, ale potrzebowałem czasu, żeby poukładać sobie to co myślę o Vatsim. Uszeregować to, co uważam za istotne. Usystematyzować doświadczenia, wspomnienia i obserwacje.

To będzie moje spojrzenie na Vatsim i wirtualne latanie, więc zaproponuję tu takie ścieżki wirtualnej kariery, które wydają mi się sensowne. Jednocześnie nie zamierzam ukrywać przed Wami moich wątpliwości – takich równoległych ścieżek widzę co najmniej kilka i to od Was zależy, którą dopasujecie do siebie (a może skorzystacie z jeszcze innej).

Nie zamierzam tu nikogo prowadzić za rękę. To nie jest tutorial, który powie „zrób tak i tak”. Chciałbym raczej pobudzić Waszą ciekawość i zachęcić Was do przemyślenia tego, co Wam będzie odpowiadało najbardziej. Nie zamierzam też wyjaśniać tu wszystkiego, ograniczę się do zagadnień związanych w Vatsim i jeśli będę opisywał jakieś zagadnienia lotnicze to przede wszystkim wskażę ich punkt styku z siecią wirtualnej kontroli.

Dziś w ramach wstępu takie przygotowawcze kwestie – większość rozwinę w następnych odcinkach, więc proszę tego co poniżej nie traktować jako ostatecznej wersji.

Kwestie techniczne – co jest potrzebne do lotów na Vatsim?

Symulator. FSX, P3D, XPlane. Starszy FS9 (FS2004) też się nadaje.

Klient Vatsim – czyli program, którym połączysz się z siecią. Początkującym radzę używać vPilota. FsInn nastręcza wielu osobom problemów z instalacją i nie jest w pełni kompatybilny z FSX:SE. SquawkBox ma już swoje lata. Użytkownicy FS9 będą zdani na FsInn lub SquawkBox, a XPlane’owcy połaczą się korzystając z XSquawkbox. W przypadku polecanego przeze mnie vPilota wystarczy zainstalować i wpisać w konfigurację dane konta Vatsim.

Konto Vatsim – jeśli chcesz się z nim połączyć to należy je założyć.

Scenerie – tu zaczynają się wydatki lub szukanie poprawnych, darmowych scenerii lotnisk. Lotniska w symulatorze muszą odpowiadać tym rzeczywistym*. Niestety FSX/P3D korzystają z danych sprzed ponad dekady i od tego czasu sporo się zmieniło. W dodatku wiele lotnisk nie zostało w pełni odtworzonych w symulatorze (w ekstremalnych przypadkach lotnisko ma postać samego pasa startowego). O tym gdzie szukać scenerii będzie osobny tekst.

Samolot – symulator domyślnie ma zainstalowanych kilkanaście czy więcej maszyn. Wielu z nas rozpoczynało w nich przygodę z symulacjami lotniczymi. Jeśli planujecie loty VFR w sieci Vatsim to niektóre z tych maszyn (Cessna 172, Beech Baron, Mooney) będą wystarczające. W lotach IFR potrzebne będą samoloty wyposażone w FMC (czyli na ogół płatne lub maszyny powiązane z bezpłatnym vasFMC). Do samolotów też jeszcze wrócę.

Sprzęt – joystick, słuchawki, mikrofon. Niby oczywiste. Ale czasem okazuje się, że jednak nie. Więc do prowadzenia samolotu potrzebny będzie joystick lub wolant. Klawiatura i myszka sprawy nie załatwiają. Do komunikacji – słuchawki (lub głośniki) i mikrofon.

fsx-1-2

Co trzeba umieć?

Latać!

Oczywiste. Prawda? Wcale nie. Kolejni wirtualni piloci pokazują, że wcale nie. Zacznę więc od tego.

Przede wszystkim musisz umieć prowadzić samolot, który wybierzesz do lotów na Vatsim. Czyli tak zwyczajnie – chwycić za joystick (wolant) i poprowadzić samolot po wyznaczonej trasie, utrzymywać wysokość (z dokładnością do +/- 100 stóp), utrzymywać kurs (z dokładnością do +/- 2-3 stopni). Do tego starty i lądowania. Też trzeba je umieć wykonać. I krąg nadlotniskowy.

To wszystko bez autopilota. Co podkreślam dlatego, że parę razy ktoś pytał czy wykonanie lotu z „lądowaniem ILS” wystarczy. Nie wystarczy.

O samolotach będę pisał wkrótce, a tu napisałem, że bez autopilota – tak jakbyście mieli zaczynać od Cessny. Choć to dobry wybór – możesz zacząć na Vatsim od 737 jeśli się w nim lepiej czujesz. Ale to wymaga znacznie więcej wiedzy o samolocie i procedurach.

Trzeba też rozumieć przepisy i procedury

To chyba największa przeszkoda w drodze na Vatsim. FSX wyrabia w nas przeświadczenie, że coś tam rozumiemy z zasad wykonywania lotu (VFR/IFR), latania po drogach lotniczych i interakcji z kontrolą. A potem zaczynamy czytać o rzeczywistości i to tak, jakbyśmy uderzyli w ścianę.

Najpierw trzeba się oderwać od FS-owego pojęcia IFR i VFR. Potem trzeba przerobić zasady planowania lotu. I tu może się okazać, że loty VFR na początek będą bardziej przystępne. Ale niekoniecznie. To przerobię wkrótce w osobnym tekście.

Jeśli decydujecie się na duże samoloty i IFR to konieczne będzie zrozumienie pojęć (skrótów) takich jak RNAV, SID, STAR. Zrozumienie procedur – FS-owe podejście ILS nagle zastąpią podejścia ILS wykonywane wg mapy (o właśnie – trzeba będzie szukać map!). Konieczne stanie się zrozumienie depeszy METAR (pogoda). Trzeba też jakoś zaplanować lot (jakoś = poprawnie).

No i dobrze byłoby się dogadać.

Komunikacja i ATC

Komunikacja na Vatsim opiera się na realnych zasadach komunikacji z kontrolerami ruchu lotniczego. Trzeba przede wszystkim wiedzieć do kogo się odezwać (na Vatsim jest to nieco bardziej złożone niż w rzeczywistości). No i trzeba wiedzieć co powiedzieć. Frazeologia jest ściśle określona.

Sporo, ale bez obaw – nie tak dużo jak może się wydawać

Ta wyliczanka powyżej może budzić obawy. Moje też – na każdy z tych tematów chcę coś napisać – to będzie sporo pisania. Ale tu chcę Was mimo wszystko uspokoić. Latanie na Vatsim nie wymaga zrozumienia wszystkiego już pierwszego dnia. Wymaga jedynie opanowania tego, co jest potrzebne do wykonania danego lotu. I tu widzę dużą szansę, żeby zacząć latać dość szybko. I krok po kroku zagłębiać się w temat.

Kolejny odcinek wkrótce.