fsx-22

Sandane Airport – ORBX – recenzja (5*)

Sandane (ENSD) – malutkie lotnisko w zachodniej Norwegii. ORBX dodało kolejne lotnisko do i tak ciekawej już Norwegii w FSX i P3D. Czy warto tu przylecieć? Jak najbardziej. Powodów jest kilka.

fsx-22

Za i przeciw

Najmocniejsze strony Sandane

  • idylliczny krajobraz wybrzeży Nordfjordu i miejscowości Sandane
  • ciekawe podejścia znad wody – świetnie oddane w scenerii
  • fotosceneria
  • modele budynków i drobnych obiektów na lotnisku
  • samoloty statyczne
  • dźwięki – np. młot udarowy robotnika pracującego na płycie
  • ludzie (również animowani)
  • oświetlenie pasa i modele lamp
  • tunel drogowy
  • przystań promu
  • tekstury płyty i dróg kołowania

Wady

  • niewłaściwy rodzaj terenu na końcówkach pasa (trudne obracanie samolotu po backtracku)

Co można poprawić?

  • kolizje samolotów statycznych i AI (oraz ładowanie na samolotach statycznych)
  • niemal czarna tekstura północnego zbocza dwóch wzgórz
  • nieco zbyt… wygładzony wygląd

Podsumowanie – 5*****

Sandane – maleńkie lotnisko w zachodniej Norwegii przeniesione do FSX w typowym dla ORBX stylu – dokładnie, ładnie i z kilkoma dodatkami, które na mnie robią ogromne wrażenie. Sceneria dotyczy lotniska „trudnego” – pas startowy przebiega w poprzek wąskiego półwyspu, dokoła jest kilka klifów, tunel drogowy i sporo drzew. Wszystko to udało się dobrze odwzorować. Lądowania w ENSD są dzięki temu znacznie ciekawsze.

Lotnisko Sandane

To jedno z wielu lotnisk w Norwegii, które jest utrzymywane przede wszystkim dla poprawienia komunikacji między małymi gminami i okręgami, nie powinno więc dziwić, że samo Sandane ma niewiele ponad dwa tysiące mieszkańców, a cały okręg Sogn og Fjordane – około stu tysięcy (i trzy lotniska).

Jedynym przewoźnikiem obsługującym Sandane jest Wideroe, które obecnie używa turbośmigłowych Dash 8-100 w lotach do Oslo (zwykle z międzylądowaniem w pobliskim Florø lub Songdal). Dzięki państwowym dotacjom samoloty do Oslo startują z Sandane cztery razy dziennie (w weekendy tylko dwa razy dziennie).

Lotnisko odwiedzają też samoloty general aviation – szczególnie z mieszczącego się niedaleko Volda Ørsta Flyklubb. Nie znalazłem żadnych informacji o czarterach, ani o samolotach, które bazowałyby w Sandane.

Na lotnisku dostępne są paliwa 100LL i JET-A1.

Czym latać i dokąd?

Florø, Songdal tuż obok, oraz Bergen i Oslo nieco dalej są realistycznymi kierunkami dla samolotów pasażerskich. W każdym razie tych, które są w stanie wystartować z niespełna kilometrowego pasa. Piloci samolotów general aviation znajdą w całej Norwegii mnóstwo ciekawych lotnisk.

Czynnikami ograniczającymi dostępność Sandane są długość drogi startowej i wielkość płyty. Pas ma 970 metrów i niewielkie zatoczki do zawracania na obu końcach. Twin Otter sprawdza się tu świetnie. Kilka lotów wykonałem Beechcraftem King Air C90. Z większych samolotów – lądowałem tu Jetstreamem 41 – o ile można go nazwać wiekszym samolotem…

Sandane Airport – ORBX

Lotnisko wykonał Andreas Hegi – developer znany ze scenerii Concrete Muni i Orcas Island (tę akurat testuję i jestem zachwycony). Fotoscenerię, mesh i autogen wykonała ekipa Turbulent Designs (również uznany developer – wykonał między innymi wysoko przeze mnie ocenioną scenerię Cloverdale).

Cechy scenerii (wg ORBX):

  • Niesamowicie szczegółowe oddanie ENSD Sandane Airport
  • 30cm fotosceneria lotniska i miasteczka Sandane
  • sceneria obejmuje Nordfjorden i Gloppefjorden
  • stworzona na podstawie setek fotografii rzeczywistego lotniska
  • ręcznie umieszczony autogen
  • siatka wysokościowa specjalnie wykonana dla tego lotniska
  • PeopleFlow, ObjectFlow, TextureFlow

Zasięg scenerii

Sceneria obejmuje lotnisko oraz półwysep, na którym leży. Sięga też do miasteczka Sandane i pokrywa oba brzegi fiordu, który prowadzi z lotniska do miasteczka.

Wymagania

Do osiągnięcia pełni wrażeń potrzebny jest dodatek obszarowy FTX EU Norway.

Zakup, instalacja, instrukcja, konfiguracja

Scenerię można kupić we FlightSimStore za 34,95 dolarów australijskich czyli około 100zł (kurs z maja 2016).

Instalacja nie różni się niczym od instalacji innych scenerii ORBX – opis znajdziesz pod linkiem.

Instrukcja również nie różni się od ORBXowego standardu. Jak zwykle znajdziemy informacje o scenerii, twórcach, lokalizacji i zalecanej konfiguracji. Podobnie jak w innych ostatnio wydawanych instrukcjach – załączono komplet map lotniczych. Jak zwykle nie załączono informacji o  rozmieszczeniu stanowisk, na których można rozpocząć lot. Na szczęście nie ma tych stanowisk za dużo.

Konfigurator umożliwia wyłączenie lub włączenie:

  • trójwymiarowej trawy
  • samolotów statycznych
  • ludzi

Recenzja była pisana z włączonymi wszystkimi trzema opcjami (do tego jeszcze wrócę).

Pierwsze wrażenia – ale tu stromo!

Stromo jest na podejściu. To znaczy – góry są strome, bo podejście jest całkiem zwyczajne, ale w pewnym momencie samolot leci wzdłuż bardzo wysokiego klifu – pionowej skalistej ściany, która w rzeczywistości powoduje silne turbulencje. O ile turbulencji w FSX nie ma (w każdym razie nie ma takich jakie powinny tu wystąpić, bo jakieś bardzo źle symulowane oczywiście są) to klif robi niezłe wrażenie.

Sam pas startowy to faktycznie krótka równina biegnąca w poprzek półwyspu w jedynym (wydaje się) miejscu, które pozwalało zbudować kilometrowy pas po prostej. A w zasadzie nie pozwalało – oryginalny pas był dużo krótszy, ale dwukrotnie go przedłużano – ostatnio całkiem niedawno, więc jeśli poszukacie zdjęć Sandane w sieci to znajdziecie bardzo dużo tych sprzed rozbudowy.

Rozbudowa również wyjaśnia dlaczego asfalt pasa w dwóch miejscach się rozszerza – teraz tam stoją lampy, ale kiedyś to były części zatok do zawracania. Obecnie nowe zatoki są zbudowane na końcach pasa.

Bardzo dobre wrażenie zrobiły na mnie reflektory lotniska i światła krawędzi pasa. Niby w większości płatnych scenerii te elementy są już robione bardzo porządnie, ale tu zwróciły moją uwagę bardziej. Lubię je oglądać kołując do pasa lub na płytę.

Budynki lotniska

Mógłbym napisać „jak zawsze w ORBX”, bo to w sumie standard. Ale na wypadek jeśli nie znasz jeszcze scenerii tej firmy to rozwinę. Budynki do złudzenia przypominają te, które widać na rzeczywistych zdjęciach. Mam wrażenie, że te setki zdjęć, którymi ORBX się chwali faktycznie znalazły zastosowanie i zarówno kształt jak i kolory budynków odpowiadają rzeczywistości.

Miłośnicy „smaczków” i animacji dostrzegą w jednym z budynków mechanika, który poleruje jakąś część. To co prawda znany już użytkownikom scenerii ORBX mechanik z (między innymi) Palm Springs, ale dalej będę twierdził, że angażowanie go w nowych sceneriach jest dobrym pomysłem.

Ludzie i drobiazgi

Za to człowieka z młotem udarowym jeszcze nie widziałem – ten pracuje niedaleko hangaru – w miejscu, z którego zwykle zaczynałem loty. Zdziwiłem się kiedy usłyszałem odgłos tego młota. Także sceneria jest udźwiękowiona.

Oprócz wspomnianych dwóch osób zobaczycie jeszcze kilka (w sumie kilkanaście?) osób w różnych miejscach i pozycjach. W tym pracownika wierzy (Sandane jest lotniskiem niekontrolowanym – więc to informator, a nie kontroler). Lubię małe lotniska w FSX, ponieważ można na nich ustawić wiarygodną liczbę ludzi. Sandane jest maleńkie. I mało uczęszczane. Kilku lub kilkunastu ludzi to akurat tylu, ilu tu powinniśmy zobaczyć w pogodny dzień. To robi świetne wrażenie. Do moich ulubionych należy para spotterów za płotem – jeden ma aparat, drugi trzyma rower.

Podobnie jak z ludźmi – drobiazgów jest mniej więcej tyle, ile na takim lotnisku jest w rzeczywistości (nie do osiągnięcia na wielkim lotnisku, na którym odpowiednia ilość obiektów zabiłaby najlepszy komputer). Tutaj znajdziecie barierki, słupki, skrzynkę z narzędziami (obok wspomnianego mechanika), koparkę, itp.

Podczas jednego lotu zwróciłem uwagę na żółty wózek/ciągnik. Moją pierwszą myślą było – „dlaczego on stoi tak dziwnie, niemal na środku płyty… chyba przesadzili trochę z tymi obiektami”. Przy pisaniu tej recenzji zobaczyłem niemal identyczny na jednym ze zdjęć. Stał w podobnym miejscu.

Fiord i miejscowość (fotosceneria i autogen)

Poza lotniskiem spory obszar pokryty jest fotoscenerią. Akurat jest jej tyle, żeby można było robić kręgi (choć pojęcie kręgu tutaj jest czysto teoretyczne – nad lotniskiem nie da się bezpiecznie wykonywać kręgów – trzeba oblecieć końcówkę półwyspu dookoła. I tu przyjemny smaczek – bardzo dokładnie wykonano przystań promu i drogę do przystani. Zresztą ta droga przebiega pod pasem startowym i oba wjazdy do tunelu też zostały ładnie wykonane (do tego stopnia, że żółto czarne tablice ograniczające wysokość pojazdów są widoczne po obu stronach.

W drugą stronę fotosceneria sięga do (a właściwie nieco poza) Sandane. Aby umilić loty wzdłuż fiordu, który prowadzi do tej miejscowości – sceneria obejmuje również przeciwległy brzeg.

Technicznie wykorzystano tu fotoscenerię 30cm/px co daje bardzo dużą rozdzielczość (i świetne efekty) z dala od lotniska. Obrazy powierzchni lotniska (innych niż pas i płyta) mogłyby moim zdaniem być wykonane w nieco wyższej rozdzielczości, choć jakość jest całkiem niezła.

Autogen wykonano doskonale. Jak zwykle jest to mocna strona scenerii ORBX i tutaj wrażenie jest znakomite. Domy stoją tam gdzie powinny stać i zachowują charakterystyczne kształty i kolory norweskich zabudowań. Drzewa posadzono bardzo gęsto.

Samo miasteczko polecam jako miejsca na krótką wycieczkę cessną lub innym małym samolotem. Jest urocze. Tak jak gdzie indziej – budynki w FSX dobrze pasują do fotograficznego tła.

Fotosceneria ma jedną wadę – na podejściu do lotniska (do pasa 27) znajdują się dwa północne zbocza. Niestety w momencie wykonywania zdjęć lotniczych były w cieniu i ten cień widzimy w scenerii. Właściwie nie cień tylko ciemną plamę. Szkoda, że tych miejsc nie podmieniono. Na szczęście oba feralne zbocza są porośnięte lasem i nie razi to tak bardzo jak mogłoby, gdyby chodziło o odkryty teren.

Jedna wada i drobiazgi

Wada, którą zauważyłem jest o tyle dziwna, że powinna wyjść przy testach scenerii. Chodzi o teren pod pasem, który zdefiniowano nieprecyzyjnie i asfalt (w rozumieniu FSXa) nie pokrywa się z teksturą, którą nałożono. Efekt – trudno się zawraca na końcach pasa i jeśli jedziemy idealnie po linii – samolot wypada w pewnym miejscu z asfaltu i skręca znacznie gorzej. W przypadku niektórych dodatków – skręca fatalnie. Do już druga sceneria (po Kilimanjaro Aerosoftu), w której na to zwróciłem uwagę.

Drugą wadą – choć nie wpływającą tak bardzo na moje wrażenia, jest ustawienie samolotów statycznych na miejscach, które możemy wybrać zaczynając lot w FSX. To dziwne uczucie kiedy pierwsze co widzę po wczytaniu symulacji to… King Air, w środku którego stoję. Albo Skrzydło Dasha 8 nad moją cessną. Co gorsze – pozostawienie tych miejsc oznacza, że samoloty AI (jeśli korzystamy z ruchu AI) będą się również ładowały w tych miejscach. I będą na te miejsca kołowały. Szkoda – wiele scenerii używa innych miejsc początkowych, a niektóre zmieniają miejsca startowe odpowiednio do włączonej lub wyłączonej opcji samolotów statycznych. Tu można je wyłączyć. Ale ja je za bardzo lubię…

Co jeszcze zwróciło moją uwagę?

Dwie rzeczy na ziemi – kratka odpływu instalacji odwadniającej i studzienka kanalizacyjna. Takie niby zwyczajne rzeczy, ale bardzo często pomijane przez developerów. Tutaj są bardzo wyraźne – autorowi „chciało się” zadbać o ich jakość. Plus.

Wygładzenie całości. Lotnisko w minimalnym stopniu wydaje mi się… wyfotoszopowane. To znaczy – przypomina bardziej piękne zdjęcia, które możemy zobaczyć w magazynie podróżniczym niż rzeczywiste norweskie lotnisko. Ono nie powinno być brudne czy zniszczone – wręcz przeciwnie. Ale ten poziom… czystości i jakości jest jednak nieosiągalny w rzeczywistości. Na szczęście to bardzo delikatne wrażenie.

Oświetlenie nocne. Poprawne i standardowe. To znaczy – lotnisko ładnie prezentuje się w nocy, ale niektóre elementy są oświetlone nadmiernie (np. cała ściana budynku jest równie jasna, choć lampy są umieszczone w pewnych odstępach i światło nie mogłoby się tak równomiernie rozłożyć. Z drugiej strony – oświetlenie ziemi jest dopasowane dobrze do tych lamp. Więc mały minus i plus jednocześnie.

Jak się lata nad Sandane?

Najczęściej latałem tu King Airem wykonując loty czarterowe do innych norweskich lotnisk. Wielkość samolotu i jego parametry pasują to doskonale. Podejścia instrumentalne pozwalają cieszyć się lotniskiem również przy marnej pogodzie. Jeśli pogoda była lepsza – wybierałem małe samoloty i loty po okolicy. FTX Norway jest sama w sobie przyjemną scenerią do latania nisko i powoli, a fotosceneria okolicy i świetny autogen czynią te loty jeszcze ciekawszymi.

Jetstream to było już bardzo poważne latanie w tej okolicy, ale krótkie loty do Floro i Songdal były ciekawe, a latanie do Ørsta przy słabej pogodzie – emocjonujące. Pamiętajcie, żeby wypróbować podejście instrumentalne LOC-A do Ørsta (ENOV).

Podsumowanie – 5*****

Sandane – maleńkie lotnisko w zachodniej Norwegii przeniesione do FSX w typowym dla ORBX stylu – dokładnie, ładnie i z kilkoma dodatkami, które na mnie robią ogromne wrażenie. Sceneria dotyczy lotniska „trudnego” – pas startowy przebiega w poprzek wąskiego półwyspu, dokoła jest kilka klifów, tunel drogowy i sporo drzew. Wszystko to udało się dobrze odwzorować. Lądowania w ENSD są dzięki temu znacznie ciekawsze.

Stosunek ceny do jakości – ok

100zł za małe lotnisko to spora cena, choć w tym wypadku jest adekwatna do jakości. Jeśli na tym Ci przede wszystkim zależy – to dobra cena.

Dodatki widoczne w tej recenzji:

Sandane Airport (ENSD) – strona ORBX

oraz: