fsx-1

Q&A #1 – VATSIM czy IVAO?

VATSIM czy IVAO? Którą sieć wybrać? Czym się różnią? Jakie zalety ma jedna i druga? Dlaczego latam na VATSIM?

fsx-1

Seria Q&A jest moim nowym pomysłem. W kolejnych artykułach będę krótko odpowiadał na pytania, które zadajecie lub zadawaliście w wiadomościach i mailach. Do tej pory te odpowiedzi trafiały jedynie do pytającego, teraz chciałbym podzielić się nimi z pozostałymi czytelnikami.

Co to jest VATSIM? Co to jest IVAO?

VATSIM i IVAO to dwie konkurencyjne wirtualne sieci lotnicze pozwalające symulować loty i kontrolę przestrzeni powietrznej. Dzięki nim wirtualni piloci mogą odbyć lot w przestrzeni wykorzystywanej w tym samym czasie przez innych ludzi, a wirtualni kontrolerzy mogą zapewnić służbę kontroli przestrzeni powietrznej.

Dlaczego VATSIM?

Wybrałem VATSIM z kilku powodów.

„Polski VATSIM” można znaleźć w sieci

Co tu dużo ukrywać – podobnie jak wiele osób informacji o możliwościach realistycznego latania szukałem w internecie i wybrałem to… co znalazłem. A w języku polskim znaleźć można właśnie VATSIM – z niezłą stroną i fenomenalnym forum (już ponad trzysta tysięcy postów). IVAOwska konkurencja zamyka forum przed wyszukiwarką google i przed niezarejestrowanymi użytkownikami…

„Polski VATSIM” to spora grupa ludzi

Latam w sieci, bo chcę spotkać kontrolę i ruch. A to wymaga istniejącej społeczności. Moje doświadczenie z IVAO było takie, że kiedy rejestrowałem konto na VATSIM i przygotowywałem się do pierwszych lotów „polskie IVAO” raz działało, innym razem było zupełnie martwe. Teraz jakoś zaczyna działać. Ale patrząc na ruch na polskojęzycznym forum IVAO… nie widzę społeczności, a jedynie 4 czy 5 nazwisk.

W przypadku VATSIM ta społeczność przekłada się na jakość. Nie zamierzam tu w najmniejszym stopniu krytykować kontrolerów czy pilotów IVAO (to rozwinę jeszcze później), ale… jeśli nikt Cię nie skrytykuje to nie będziesz lepszy. To co się dzieje na VATSIM jest dyskutowane. I te dyskusje wpływają na wiedzę i poziom.

Światowy zasięg

Choć IVAO ma (wg Cassubian) statystycznie nieco większy ruch – od zawsze mam problemy ze znalezieniem ruchu i kontrolerów IVAO w USA. A tam akurat często latam. IVAO jest bardziej „europejskie”.

A może jednak IVAO nie jest takie złe?

IVAO nie jest złe. IVAO jest świetne! Nie miałbym odwagi napisać, że VATSIM jest lepszy od IVAO. Przeglądam forum IVAO (po rejestracji oczywiście) i te dwa miliony postów (we wszystkich językach) to ogrom wiedzy, wartościowe dyskusje i świetne materiały. Zaangażowanie widać również w takich działaniach jak przygotowanie zestawu modeli samolotów. Zestawu zresztą swego czasu piraconego masowo przez użytkowników VATSIM. Mój wybór między VATSIM a IVAO to kwestia moich upodobań. Latam w Polsce – tu VATSIM ma przewagę. Latam w USA – tam IVAO niemal nie istnieje.

Co wybrać?

Moim zdaniem – wybierz to, co spełni Twoje oczekiwania. Jeśli chcesz latać tam gdzie społeczność IVAO jest silna, a społeczność VATSIM słaba (przykładowo we Włoszech) – wybór będzie oczywisty. W drugą stronę (latanie nad Polską) – moim zdaniem wybór jest równie oczywisty.

Krytyka IVAO w Polsce

W niektórych dyskusjach czy komentarzach pojawia się śmieszny wątek, który sprowadza się do słów „jak Ci się nie podobają zasady – idź na IVAO”. Nie zamierzam dociekać tu zaszłości sprzed niemal 10 lat, które stworzyły taki pogląd. Niestety (a może na szczęście – o tym dalej) nikt z IVAO z nim nie walczy, a parę osób go skutecznie umacnia. Moim zdaniem – nie warto się kierować tym uprzedzeniem (choć zaraz będę Was przekonywał, że „polskie IVAO” nie ma sensu).

Tu tylko zasugeruję by wszystkie straszne komentarze o IVAO traktować równie niepoważnie jak deklaracje o świetnej i przyjaznej atmosferze – składane od czasu do czasu przez kogoś kto akurat pragnie strzelić focha na VATSIM.

Lepiej budować „polski VATSIM”

Jestem entuzjastą latania w USA – kontrola pojawia się regularnie, ruch jest średni lub spory. Jednym z powodów sukcesu jest… brak konkurencji.

I podobnie w tej chwili wygląda sytuacja Polski na VATSIM. Mamy silną społeczność skupioną wokół VATSIM i kilka osób tworzących IVAO. Choć zalety przyłączenia się na tak wczesnym etapie mogą być kuszące… podejrzewam, że zbudowanie silnej grupy zajmie lata – i zawsze będzie to podział polskich miłośników symulatorów i próby przechwycenia największej ich grupy. W tym kontekście – wolałbym, żeby nowi dołączali do większej organizacji.