fsx-25

Jacksons International Airport – ORBX – recenzja 5* (PNG #3)

Lotnisko Jacksons i kilka pasów startowych w wioskach rozsianych wśród papuańskich wzgórz, czyli OBRXowa wersja Papui Nowej Gwinei – odsłona pierwsza.

fsx-25

Za i przeciw

Co lubię w scenerii Jacksons International Airport?

  • zakres scenerii – lotnisko komunikacyjne + kilka”bush strips”
  • atmosferę papuańskich wiosek
  • roślinność (!!!)
  • ludzi w wioskach, ptaki, zwierzęta gospodarskie…
  • pochyłe, trudne pasy startowe w wioskach
  • poprawnie wykonane lotnisko AYPY
  • landclass szlaku Kokoda
  • sceneria wektorowa szlaku Kokoda

Czego nie lubię w tej scenerii?

  • przesadnie wyboistych pasów startowych
  • brak FSXowych punktów startowych na małych lotniskach

Co można poprawić?

  • lotnisko Jacksons
  • realizm wiosek
  • różnorodność wiosek

Podsumowanie – 5*****

Jacksons International Airport to świetna sceneria dla miłośników latania w buszu. Piloci Twin Otterów, Porterów i Kodiaków znajdą się tu świetnie i będą zafascynowani małymi lądowiskami obok wiosek w porośniętych dżunglą górach. Poważni kapitanowie przylatujący tu w 737 znajdą dobrą scenerię lotniska międzynarodowego. Mimo tej różnorodności – bardziej tę scenerię polecam bush-pilotom, a Jacksons traktuję jako bazę wypadową do wiosek.

Jacksons International Airport – ORBX

ORBX pod tytułem Jacksons International Airport wydało scenerię obejmującą:

  • lotnisko międzynarodowe Jacksons International Airport (AYPY)
  • lotnisko regionalne Kokoda (AYKO) – regionalne jak regionalne – pas jest trawiasty, ale to ewidentnie poważniejsze lotnisko niż pozostałe
  • 9 lądowisk koło wiosek w dżungli
  • 20 poprawionych lotnisk w Papui Nowej Gwinei (do poziomu lotnisk ze scenerii regionalnych FTX).

Pozostałe cechy scenerii (wg ORBX):

  • fotorealistyczne lądowiska
  • ręcznie wykonane scenerie landclass i vector
  • skrupulatnie wykonany szlak Kokoda i wiele małych wiosek
  • wiele obiektów lotniskowych i samolotów statycznych specjalnie wykonanych dla Papui Nowej Gwinei
  • wiele roślin wykonanych specjalnie by odwzorować florę PNG

Zakup, instalacja, dokumentacja, wymagany mesh

Typowo dla ORBX scenerię można kupić we FlightSimStore gdzie kosztuje 34,95 dolarów australijskich (105zł po kursie z kwietnia 2016). Kupujemy wersję do pobrania. Waga instalatora to około 500MB.

Jak zwykle instalator ORBX prosi o podanie daty zakupu, numeru zamówienia i klucza produktu. Po podaniu tych informacji instalacja przebiega automatycznie. Po instalacji warto zaktualizować biblioteki ORBX. Sceneria jest doklejana do scenerii Global w FTX Central.

Dokumentacja obejmuje klasyczną instrukcję ORBX, w której znajdziemy krótki opis produktu oraz zalecaną konfigurację.

Wymagany mesh – osobna instalacja

Nie całkiem podoba mi się to, że scenerii brakuje automatycznego instalatora meshu. Produkt korzysta z darmowego meshu Papui Nowej Gwinei wykonanego przez ORBX, ale sądząc z ilości narzekań w sieci – wielu użytkowników zapomina przeczytać instrukcję i zainstalować go. Dlatego przypominam – zainstaluj PNG Holger mesh ze strony ORBX.

Czym i dokąd latać?

Lotnisko Jacksons w Port Moresby to normalny port lotniczy w stolicy kraju. Choć najczęściej spotkać tu można regionalne samoloty pasażerskie, niewielkie samoloty transportowe i maszyny general aviation – to nie jest ograniczenie. W Jacksons pojawiały się również Jumbo Jety (choć manewrowanie na ziemi mogło być nieco utrudnione).

Sugerowane samoloty do lotów lokalnych omówiłem wcześniej w tekście PNG #2 – Czym latać nad Papuą Nową Gwineą?

Dwa światy

Pewną ciekawostką dla mnie jest to, że sceneria obejmuje niejako dwa oddzielne światy. Lotnisko Jacksons to międzynarodowy port lotniczy w Port Moresby. Dla większości pilotów – ot, normalne lotnisko. Dwa pasy startowe (jeden krótszy), ILS, oświetlenie, zaparkowane samoloty.

Drugi świat to wioski na szlaku Kokoda. Przy niektórych – krótkie pasy startowe, na których można posadzić Twin Ottera albo Pilatusa Portera. Na większości również Cessnę 208B Grand Caravan. Wioski leżą do dwóch sąsiednich dolinach. Ich landclass i scenerię wektorową poprawiono.

Mam wrażenie latania w dwóch oddzielnych światach. Niestety – nie tylko cywilizacyjnie. Autorom gdzieś zgubiła się trasa z Port Moresby do wiosek, które wykonali, więc o ile latanie między wioskami jest bardzo ciekawe – w drodze do AYPY kawałek trasy przebiega nad domyślnym landclassem. Nawet z FTX Global nie wygląda to idealnie.

Bush Strips na szlaku Kokoda

To mój ulubiony element tej scenerii to właśnie owe Bush Strips czyli lądowiska koło wiosek na szlaku Kokoda (i w pobliżu). Położone w odległości kilku mil jedno od drugiego i połączone poprawionym landclassem, który przekształca okolicę (domyślnie przeciętną w FSX) w faktyczną dżunglę równikową, są świetny miejscem na kilkuminutowe loty. Ciekawostką tu jest to, że na ogół więcej czasu zajmuje mi poprawne ustawienie się na podejściu niż sam przelot między jednym, a drugim lotniskiem. Latając tu należy pamiętać, że nie ma możliwości wykonania odejścia na drugi krąg. Dla każdego podejścia dobrze więc sobie wyznaczyć jakiś punkt bez odwrotu i tuż przed nim ocenić czy podejście jest poprawne, czy należy je czym prędzej przerwać. Potem zostaje już tylko wąski i pochyły pas, a za nim strome zbocze.

Informacje praktyczne

  • duże pochylenie pasów na każdym z lotnisk
  • pas jest często wygięty
  • bardzo duże nierówności na pasach startowych
  • roślinność przeszkadza w startach i lądowaniach

Z jednej strony te pasy startowe to coś zupełnie nietypowego w FSX – tak stromych wcześniej nie spotykałem. Niestety – mam wrażenie, że autorzy scenerii trochę przesadzili z entuzjazmem dla trudnych warunków – w porównaniu z filmami z lotów na Nowej Gwinei – te pasy wydają mi się nieporównywalnie trudniejsze – niektóre wręcz niebezpieczne. Na szczęście to tylko FSX, więc samoloty są bardziej odporne niż rzeczywiste, ale mimo wszystko…

AYKO – Kokoda

Kokoda to właściwie regionalny port lotniczy – choć z trawiastym pasem. Pas jest długi, szeroki i pochylony bardzo delikatnie – właściwie można startować w obie strony (choć nie wszystkim i nie zawsze). Na lotnisku stoi zaparkowany Twin Otter, a infrastruktura jest prawdziwie imponująca – kilka budynków, jakieś magazyny… nawet kosiarka stoi pod płotem. Jakoś ten pas trzeba utrzymywać.

Informacje praktyczne:

  • preferowany kierunek operacji: starty na północ, lądowania na południe
  • długość pasa: około 3100 stóp
  • charakterystyczny punkt orientacyjny – gęsta plantacja palmowa wzdłuż zachodniej granicy lotniska
  • miejscami nierówny pas

Isurava

Lokalizacja pomnika upamiętniającego walki o szlak Kokoda w czasie drugiej wojny światowej. Znajdziecie tu ten pomnik, a także lądowisko dla helikopterów.

Informacje praktyczne:

  • podejście wzdłuż doliny – należy lecieć nad drogą wypatrując lądowiska

Wioski w górach

Dodatkiem do górskich lądowisk są wioski, którym te lądowiska służą. Zwykle przy „dalszym” końcu jednokierunkowego pasa znajduje się osada, na którą składa się kilka domów, chat lub innych zabudowań typowych dla tych okolic. I tu widać najmocniejsze strony tej scenerii – te osady żyją – są w nich ludzie, pojawia się jakieś ptactwo gospodarskie.

Dodatkowym atutem tych lądowisk jest niesamowita roślinność, która je porasta. Krzaki są bujne, drzewa rosną gęsto i wszędzie położono trójwymiarową trawę.

Bardziej wnikliwi użytkownicy – szczególnie Ci, którzy próbują porównywać rzeczywistość z symulacją, dopatrzą się pewnych nieścisłości. W FSX te wioski wydają się być pełne turystów. Rzeczywiste są dużo biedniejsze.

Sceneria dla bush pilota? Tak!

Jeśli miałbym powiedzieć dlaczego wybrałem tę scenerię – chodzi o sposób, w jaki tworzy klimat do latania w buszu. Niewiele jest w FSX miejsc, w których tak realnie możemy poczuć się lądując Twin Otterem. Nawet jeśli znawcy Papui Nowej Gwinei określą wioski jako przerysowane – to jedna z najbliższych reprezentacji takich miejsc w symulatorze.

Lotnisko w Port Moresby

Jeśli w tej recenzji koncentruję się na małych lądowiskach to dlatego, że to właśnie one czynią z niej dzieło wyjątkowe. Jacksons samo w sobie jest dobrą scenerią. Wykonano modele większości budynków – w tym charakterystyczne daszki dające cień i chroniące przed ulewami, które można zauważyć w kilku miejscach na płycie. Jeśli szukacie akcentów papuańskich to oczywiście loga lokalnych przewoźników znajdują się na budynkach. Samo lotnisko jest otoczone fotoscenerią, na którą nałożono specjalnie wykonany autogen. W sumie – to przyjemne miejsce i gdyby było bliżej moich typowych tras – pewnie odwiedzałbym je częściej różnymi 737 i C-130 (w rzeczywistości cywilny Herkules bardzo często tu ląduje). Na koniec jednak ostrzeżenie – to nie jest lotnisko na poziomie „samodzielnych” portów lotniczych ORBX – takich jak Palm Springs czy Telluride. Gdybym oceniał samo Jacksons to zdobyłoby w recenzji 4 gwiazdki.

Poprawione lotniska

Gdyby to były lotniska w Europie – pewnie nawet nie spojrzałbym w ich kierunku. Ale tutaj… poszerzają nieco możliwości. Jeśli chcesz polatać samolotami regionalnymi i wykorzystać Port Moresby – te poprawione lotniska otwierają dodatkowe drogi.

Podsumowanie

Jacksons International Airport to świetna sceneria dla miłośników latania w buszu. Piloci Twin Otterów, Porterów i Kodiaków znajdą się tu świetnie i będą zafascynowani małymi lądowiskami obok wiosek w porośniętych dżunglą górach. Poważni kapitanowie przylatujący tu w 737 znajdą dobrą scenerię lotniska międzynarodowego. Mimo tej różnorodności – bardziej tę scenerię polecam bush-pilotom, a Jacksons traktuję jako bazę wypadową do wiosek.

Stosunek ceny do jakości – bardzo dobry

100 złotych za 9 świetnie wykonanych małych lotnisk, helipad i dobrze wykonane lotnisko komunikacyjne – to jest dobra oferta.