FTX Northern California – ORBX – recenzja (5*)

Północna Kalifornia czyli ORBX i ich najnowsza sceneria obszarowa. Jak zwykle świetnie – choć parę szczegółów wymaga szerszego omówienia. Zachęcam do przeczytania recenzji.

ftx-nca-51

Za i przeciw

Co mi się podoba w FTX NA Northern California?

  • dobre odwzorowanie rzeczywistości
  • mesh
  • autogen
  • poprawione lotniska
  • mosty
  • zapory wodne
  • farmy wiatrowe
  • przeszkody (kominy, maszty)
  • różnorodność (świetnie oddane strefy klimatyczne)
  • dostępność lotnisk wysokiej jakości (płatnych)

Co mi się nie podoba?

Co można poprawić?

  • niektóre tekstury podłoża

W skrócie

Polecam! To w największym skrócie. FTX Northern California jest moim zdaniem najlepszą wydaną do tej pory scenerią obszarową z serii FTX. Łączy wszystkie cechy, które dobra sceneria oparta o landclass powinna mieć – szczegółowy mesh, dobre tekstury, świetne dopasowanie rodzaju tekstur do terenu, specjalnie zaprojektowany autogen i poprawione lotniska. A do tego jeszcze kilka dodatków.

FTX NA Northern California – ORBX

Zakres i zasięg scenerii

Sceneria rozciąga się od południowego Oregonu do Monterey w Kalifornii. Na wschodzie przebiega wzdłuż granicy Nevady, a jej zachodni brzeg wyznacza Pacyfik.

W skład scenerii wchodzą:

  • tekstury podłoża
  • ręcznie wykonany landclass
  • autogen (rozmieszczenie i specjalnie wykonane modele oraz tekstury)
  • oświetlenie nocne 3d
  • rzeczywiste drogi, linie kolejowe, rzeki i linie energetyczne
  • ponad 360 poprawionych lotnisk
  • modele ośmiu mostów nad Zatoką San Francisco
  • ponad 30 farm wiatrowych i liczne zapory wodne
  • 25 lokalnych fotoscenerii
  • mesh (10m)

Zakup, instalacja, instrukcja

Zakup

Scenerię jak zawsze w przypadku ORBX można kupić we FlightSimStore. Strona scenerii przekierowuje do FSS, gdzie za FTX NA NCA zapłacimy 40,95 dolarów australijskich. Produkt jest dostępny wyłącznie w wersji do pobrania (instalator zajmuje ok. 4GB).

Instalacja

Jak zwykle – do instalacji potrzebne są klucz, oraz data i numer zamówienia w FSS. Po instalacji należy pobrać ewentualne łatki lub service packi ze strony ORBX, a także aktualne biblioteki (z tej samej strony). Na koniec – scenerię aktywujemy razem z innymi sceneriami północnoamerykańskimi w FTX Central.

Instrukcja

Jeszcze raz posłużę się słowem „znów”. Jeśli znasz instrukcje ORBX to nie znajdziesz w tym opisie nic nowego. Podręcznik zawiera podstawowe informacje o scenerii, zalecaną konfigurację (to warto wziąć pod uwagę) oraz informacje o kompatybilności – to szczególnie ważne dla posiadaczy lotniska w San Francisco FlightBeam. Poza tym w instrukcji przeczytałem kto był odpowiedzialny za scenerię (i zapamiętałem sobie na przyszłość, bo to dobry produkt).

Konfigurator (5*****)

Konfigurator jest rozbudowany – i słusznie, bo sceneria potrafi w okolicach San Francisco „dobić” nawet niezły sprzęt. I tak za pomocą konfiguratora można ją doprowadzić do stanu znośnego (w San Francisco).

  • mariny (doki i statyczne łodzie) nad Zatoką San Francisco (duży wpływ)
  • obiekty portowe (żurawie, zbiorniki, statyczne statki) w okolicach Oakland (duży wpływ)

Z jednym i drugim pożegnałem się z żalem. Większość moich screenów pochodzi z lotów bez tych obiektów.

Konfigurator daje też możliwość usunięcia obiektów gdzie indziej niż nad Zatoką… ale nie wydaje mi się to konieczne – pomimo wpisów w konfiguratorze nie zaobserwowałem wpływu tych elementów, ale może ich usunięcie pomoże osobom ze słabym sprzętem:

  • farmy wiatrowe (duży wpływ – napisałem za konfiguratorem – u mnie nie widzę specjalnego wpływu)
  • słupy sieci energetycznej (mały wpływ)
  • maszty, kominy i inne przeszkody pionowe na obszarze scenerii (mały wpływ – aż żal je usuwać!)
  • morskie światła nawigacyjne i ich efekty (mały wpływ – jako miłośnik żeglarstwa nie wyobrażam sobie lotów bez nich)

Poza tym można jeszcze ustawić oblodzenie jezior zimą. Szczególnie przydatne w Prepar3d – rozwiązuje bug – „black blocky water”.

Pierwsze wrażenia (5*****)

Nieostrożnie już napisałem, że to najlepsza sceneria ORBX. Trochę to rozwinę. Przede wszystkim wrażenie z pierwszych kilku lotów było takie, że to nie jedna, a co najmniej trzy scenerie. Może nawet cztery. Na południu mamy tereny półpustynne i pustynne. Południowa część wybrzeże to klimat subtropikalny-śródziemnomorski, przechodzący w umiarkowany przy granicy z Oregonem. W głębi lądu jest sporo gór.

I to chyba najbardziej uderza. To już nie jest Southern Alaska gdzie w sumie trudno odgadnąć lokalizację – na jednym i drugim krańcu wygląda niemal tak samo. Nawet Norwegia nie jest tak różnorodna. Tutaj wystarczy się rozejrzeć – radykalnie zmienia się ilość i rodzaj drzew oraz kolor terenu. Nigdy żaden obszar nie umiał mnie zatrzymać na dłużej – tu mogę zmieniać miejsce lotów bez trudu.

Północ (5*****)

Subiektywnie mówiąc – moja najmniej ulubiona strefa. Nie żebym mógł czy chciał jej coś zarzucić, ale to po prostu lepiej wykonana kontynuacja Pacific Northwest. Jeśli masz tę scenerię i latasz tam tyle ile ja – to pogranicze Oregonu i Kalifornii raczej Cię nie zatrzyma na dłużej. Tu jest zielono i pagórkowato. Albo zgoła górzyście, ale to takie górki (górski… 2000+ metrów!) jak w PNW.

Góry (5*****)

Ciekawiej robi się w głębi lądu. Góry rosną do ponad 3 tysięcy metrów. Pojawia się sporo lodowców, a klimat robi się alpejski. Choć należy pamiętać, że w wielu miejscach te góry wyrastają z pustyni. No i właśnie – „wyrastają” to kluczowe słowo. Poza tym, że są wysokie, mają też sporą wybitność – czyli wysokość nad otaczającym je terenem. Jeśli wśród czytelników są entuzjaści lotów górskich – będziecie w siódmym niebie. Tym bardziej, że najciekawsze obszary (np. Yosemite) zostały potraktowane uszczegółowioną scenerią. Lata się tam cudownie i naprawdę daje się odczuć potęga tych gór, które otaczają mały samolocik lub helikopter.

Pustynie (5*****)

Południe. Właściwie tylko skrawek pustyń – te największe kalifornijskie pojawią się niedługo, kiedy ORBX wyda Południową Kalifornię. Ale ta sceneria daje już przedsmak latania nad piachem i skałami.

FTX Northern California a nawigacja (5*****)

Jestem fanem scenerii ORBX ze względu na możliwość prowadzenia nad nimi nawigacji w oparciu o punkty charakterystyczne terenu. FTX NCA nie odbiega pod tym względem od pozostałych obszarowych FTXów – nawigować się da, nie jest to trudne i nie trzeba się męczyć jak w domyślnym FSX (nawet takim rozbudowanym o vector i landclass). Bez trudu we wszystkich miejscach rozpoznawałem miasta, identyfikowałem drogi czy rzeki. Jeśli gdzieś się gubiłem (nad górami) to w warunkach, w których nawet fotosceneria by nie pomogła.

Obiekty i scenerie lokalne (5*****)

Sceneria zawiera szereg obiektów i kilka(naście?) scenerii lokalnych. Moimi ulubionymi obiektami są elektrownie wodne i wiatrowe. Te zapory naprawdę robią wrażenie. Zbiorniki wodne przed i wypływające z zapór rzeki są pięknie dopasowane do modeli i warto się nad każdą z nich wybrać (najlepiej helikopterem).

Jak zwykle (który to już raz w tej recenzji?) w FTX NCA podobają mi się lokalne fotoscenerie. Pokryto nimi wybrane szczyty górskie, przełęcze, San Francisco, a także kilka ciekawych miejsc – m.in. Sierra Army Depot – czyli cmentarzysko czołgów i pojazdów armii amerykańskiej. Może nie „cmentarzysko” – miejsce składowania – w suchym pustynnym klimacie czekają na moment, kiedy byłyby potrzebne.

Nie mogę też nie wspomnieć o obiektach Zatoki San Francisco. Osiem mostów (modele odwzorowujące rzeczywisty kształt i kolorystykę) robi wrażenie. W miastach znalazłem sporo obiektów charakterystycznych. Jeśli komuś komputer pozwala to przystanie i nabrzeża portowe zrobią ogromne wrażenie (mi komputer nie pozwala się nimi cieszyć). Należy jednak pamiętać, że nie jest to sceneria San Francisco jako takiego – to nadal miasto przeważnie wypełnione autogenem. Wiarygodnym, nawet bardzo, ale nie jest to sceneria „wyspecjalizowana”.

Ostatnia rzecz, która zwróciła moją uwagę – maszty i kominy. Jeszcze w żadnej scenerii FTX nie było tak dobrze jak tu. Niemal zawsze, kiedy na mapie widzę zaznaczoną przeszkodę lub przeszkody – znajduję je w scenerii. To znakomicie urealnia loty na małej wysokości!

Autogen (5*****)

Kolejny bardzo dobrze zrobiony element tej scenerii. Miasta są gęsto zabudowane i robią znakomite wrażenie. Drzewa są dobrze dopasowane do znajdujących się pod nimi tekstur.

Do kogo kierowana jest ta sceneria?

Można odnieść wrażenie, że to taka raczej „VFRowa” sceneria. Ale nic bardziej mylnego – z ogromną przyjemnością latam nad FTX Northern California samolotami pasażerskimi – wrażenia są dużo lepsze niż nad domyślną scenerią (są również lepsze niż nad FTX Global Base + Vector). Z doświadczenia z Norwegią i Szkocją wywodzę też przekonanie, że openLC dla USA nie będzie konkurencją – scenerie regionalne FTX są lepsze.

Wydajność

Zależy od miejsca. Nad ok. 90% scenerii wydajność jest znakomita. Oczywiście – w porównaniu z domyślną scenerią FSXa ta obciąża komputer bardziej, ale na średnio nowoczesnym sprzęcie problemów nie będzie.

Te się zaczną nad Zatoką San Francisco. Mamy tu nagromadzenie obiektów scenerii, gigantyczną ilość autogenu, monstrualne ilości obiektów wektorowych, łodzie, statki, kilka lotnisk, linie energetyczne… w sumie – FSXowy koszmar. To musi wpłynąć na płynność pracy symulatora. To jak bardzo ten wpływ odczujesz zależy od Twojego sprzętu, konfiguracji i wybranego samolotu. Ja wyłączyłem porty i przystanie i utrzymuje autogen na Dense lub Normal (w zależności od tego czym lecę). Mam płatne lotniska San Francisco i Palo Alto i latam na ogół zaawansowanymi samolotami (A2A, PMDG). Klatkowanie spada do 18-20 przy chmurach, lub do 20-24 bez chmur (często jest bezchmurnie). Z włączonymi portami było bardziej… problematycznie – klatkowanie skakało między 10 a 20. W długich lotach (KJFK-KSFO) warto obniżyć wartość autogenu i jakość tekstur przynajmniej do 2048 – inaczej może wystąpić OOM (zakładam płatne scenerie obu lotnisk).

Jak tylko oddalam się znad San Francisco – klatkowanie w samolotach A2A wraca do moich zablokowanych 30 fps.

Podsumowanie

Polecam! To w największym skrócie. FTX Northern California jest moim zdaniem najlepszą wydaną do tej pory scenerią obszarową z serii FTX. Łączy wszystkie cechy, które dobra sceneria oparta o landclass powinna mieć – szczegółowy mesh, dobre tekstury, świetne dopasowanie rodzaju tekstur do terenu, specjalnie zaprojektowany autogen i poprawione lotniska. A do tego jeszcze kilka dodatków. Warto.

Cena do jakości – bardzo dobra

Uważam, że 40 dolarów australijskich to adekwatna cena dla takiego dodatku. W relacji do spędzonego czasu to prawdopodobnie będzie świetnie wydane $40.