Boeing 777 – PMDG – recenzja i poradnik #4 – cargo door… incydent

Gapiostwo i konsekwencje nieuwagi. Prozaiczna czynność zamykania luków cargo pokazuje jak głęboko 777 PMDG jest symulowany.

777 (20)

Podnośnik czeka na bagaże przy tylnym luku

Wspominałem już o realistycznym wykonaniu tego samolotu? Taka sytuacja zwróciła dzisiaj moją uwagę. Startuję do krótkiego lotu. Właściwie startuję tylko po to, żeby zrobić kilka screenshotów do sąsiedniego tekstu, ale mimo wszystko przechodzę przez pełną procedurę uruchamiania. Choć… pełną jak pełną – nie traktuję tego lotu zbyt poważnie, więc trochę po łebkach przelatuję checklistę. I zupełnie nieświadomie uruchamiam silniki przed sprawdzeniem czy luki cargo są zamknięte…

Uruchomiłem silniki, zdążyłem już wyłączyć APU i coś mi nie pasuje… EICAS dalej wyświetla „Cargo Door” – trzeba zamknąć. Otwieram odpowiednie menu w FMC, strona druga (na pierwszej są drzwi dla pasażerów i obsługi), klikam po kolei CARGO FWD, CARGO AFT, CARGO BULK i… zamykają się tylko te ostatnie. Od razu sobie przypominam, że te luki nie powinny się zamykać ani otwierać jeśli silniki są uruchomione. Ale dlaczego CARGO BULK się zamknęły? Zaglądam do instrukcji – włazy przedniego i tylnego luku są zamykane elektrycznie. CARGO BULK jest otwierany i zamykany ręcznie – czyli systemy samolotu nie zablokują jego zamknięcia.

Cargo FWD

Na tym się jednak nie skończyło. Pospiesznie uruchamiam APU i wyłączam silniki. Naturalnie nie pomyślałem, żeby wyłączyć wszystkie niepotrzebne systemy elektryczne (hydraulika i pompy paliwa cały czas są uruchomione) – pod obciążeniem połowa kokpitu gaśnie, a na lewym CDU pojawia się ostrzeżenie mówiące o tym, że tylko lewy FMC działa (tak jakbym nie zauważał tego, że po prawej jest zupełnie ciemno).

Oczywiście drzwi cargo nadal nie działają… cierpliwie wyłączam niepotrzebne systemy, następnie czekam aż te, które APU zasila uruchomią się i ustabilizują. Kiedy zasilanie do kokpitu wróciło – pojawiło się też zasilanie drzwi luków cargo. Mogę je zamknąć i uruchomić ponownie silniki.

I w nieco innej scenerii

Mogę się powtarzać, ale właśnie za takie szczegóły lubię ten samolot tak bardzo. Tu nie chodzi po prostu o grafikę, świetne animacje i dobrze zrobione systemy. Ten samolot to coś więcej – symulacja nie kończy się tam gdzie coś widać – w tle dzieje się bardzo wiele i pilot musi być tego świadomy.