Boeing 777 – PMDG – recenzja i poradnik #2

Kokpit Boeinga 777. Czego powinniście się spodziewać? Kilka słów o wyglądzie, ergonomii i korzystaniu z 777 PMDG.

Kokpit oczami obserwatora

Kokpit oczami obserwatora

Kokpit. Rozglądam się stojąc z tyłu. Można odnieść wrażenie, że stoję w drzwiach, ale faktycznie taki widok ma osoba siedząca na lewym jump-seat – tylnym siedzeniu dla obserwatora, instruktora lub osoby podróżującej w kokpicie. Drzwi są po lewej.

Widok do tyłu

Nad dwoma jump-seats za plexiglasową osłoną (pękniętą) umieszczono dokumenty samolotu – certyfikaty, rejestrację, dopuszczenie do lotu, polisę…

Dokumenty

Obok każdego z foteli (również obok foteli pilotów) znajduje się zawór instalacji tlenowej. Checklista, w jednym z pierwszych punktów nakazuje sprawdzić czy działa. Przyciskam „test” i słyszę świst uchodzącego tlenu. Sprawdzam jeszcze czy pokrętło działa – ma trzy pozycje – Emergency, 100% i normalną. Zostawiam na NORM.

Tlen

Załoga już się zadomowiła w kokpicie – obok każdego z foteli stoi torba pilota z segregatorami zawierającymi mapy, checklisty i dokumenty.

Torba po lewej

Po zajęciu miejsca w fotelu podziwiam wygląd miejsca pracy. Podziwiam! PMDG osiągnęło idealną jakość tekstur – w żadnym miejscu nie są niewyraźne, nigdzie nie są też nadmiernie wyostrzone. Bardzo realistycznie oddano też ślady eksploatacji. To nie jest stary samolot, ale metalowa płytka z klipsem na wolancie (służy do wieszania m.in. map) ma poobcierane brzegi i kilka rys. Plastik wolantu jest wyślizgany w miejscach gdzie układają się palce pilota (to dotyczy zresztą i innych elementów, które są często dotykane – np. rączki tillera).

Oczami kapitana

Wolant

Lewa strona kokpitu

Bliższe spojrzenie na żłobione pokrętła pokazuje jak trudno takie elementy utrzymać w czystości (dobrze o tym wiem – właśnie skończyłem czyścić joystick). Gałka trymera steru kierunku zdradza swój wiek i chyba mogłaby być wymieniona.

Dźwięki przycisków

Jednym z bardziej pozytywnych wrażeń z kokpitu Boeinga 777 PMDG są naturalne dźwięki wydawane przez przełączniki, pokrętła i przyciski. Oczywiście – to, że przełączniki wydają odpowiedni dźwięk kiedy się je przełącza to już właściwie standard na rynku (choć niedawno recenzowałem samolot, w którym tych dźwięków brakowało). Tutaj zwraca uwagę różnorodność odgłosów. Wyraźnie dają się odróżnić sąsiednie pokrętła. Nawet znajdujące się obok siebie dźwigienki uzbrajania Auto-Throttle wydają minimalnie inny dźwięk. Słychać wyraźne powiązanie natężenia i długości odgłosu z wykonaną czynnością – tak że duża i ciężka trzypozycyjna gałka (np. wycieraczki) odzywa się zupełnie inaczej niż selector częstotliwości radia, który tylko delikatnie stuka w miarę obracania – pozycje wyboru kolejnych częstotliwości są tu bardzo gęste.

Clickspoty

Ergonomia jest dla mnie ważna, a teraz, kiedy kupiłem EZDOK i korzystam z dynamicznych kamer możliwość celnego kliknięcia w odpowiedni przycisk jest jeszcze ważniejsza. Tu zwraca uwagę to, że właściwie nie mam żadnych wątpliwości gdzie kliknąć, a clickspoty są na tyle duże (w miarę lokalnych możliwości oczywiście) że kursor nie „spada” z przycisku nawet jeśli kamera delikatnie się poruszy.

Ciekawy i dla mnie całkiem nowym rozwiązaniem jest zmienny kursor, którego ikonka dopasowuje się do czynności, którą można akurat wykonać.

Kursory sugerują jak będzie wyglądała interakcja z elementem, na który najechałem. W niektórych przypadkach to jest trochę przerost formy nad treścią – nie potrzebuję specjalnego kursora by wiedzieć, że przełącznik Flight Directora zmieni położenie w dół – to oczywiste. Ale już przy podwójnych obrotowych selektorach, które mają wbudowany przycisk kursor jest bardzo pomocny i niestety (z punktu widzenia użytkowników innych samolotów) – uzależnia. To naprawdę fajne widzieć, że najechałem na przycisk, a nie na górną gałkę. I dobrze jest wiedzieć dokładnie, w którym momencie najechałem na gałkę dolną.

CDU otwarte w panelu 2d

Panele 2d

W samolotach pasażerskich lubię możliwość wyświetlenia wyświetlaczy w panelach 2d. Tutaj można to zrobić skrótami klawiszowymi (od Shift+2 do Shift+9). Ale kto by pamiętał te wszystkie skróty i ich powiązanie z panelami – wystarczy kliknąć w centralnej części każdego wyświetlacza, a jego panel się pojawi. Ponowne kliknięcie w środek wyświetlacza lub środek panelu zamyka go.

Nie jest tak, że te panele to konieczność. Części w ogóle nie używam (szczególnie PFD i ND). Za to możliwość wyświetlenia CDU i panelu radia jest bardzo korzystna – nawet TrackIR nie pozwala korzystać z elementów umieszczonych nisko obok pilota wygodnie i przez dłuższy czas.

Oprócz wyświetlaczy, CDU i panelu radia w ten sposób można wyświetlić również MCP.

Ergonomia

Przełączniki dwupozycyjne przestawiamy kliknięciem. Obojętne jest czy kliknę prawym czy lewym przyciskiem myszy – zmieni położenie.

Trzypozycyjne również klikamy, ale prawy przycisk myszy przestawia przełącznik w prawo / w górę, a lewy odwrotnie.

Z gałkami trzeba się zapoznać tak, żeby najpierw zrozumieć jak działają w rzeczywistości (z komentarzy na forach wiem, że to budzi sporo wątpliwości). Najłatwiej jest z gałkami wielopozycyjnymi – prawe kliknięcie – obrót zgodnie z ruchem wskazówek zegara, lewe – przeciwnie.

Selektory obrotowe działają tak samo – prawe kliknięcie – obrót zgodnie z ruchem wskazówek, lewe… Przytrzymanie przycisku myszy daje powolny obrót w odpowiednią stronę.

Zamieszanie wywołują czasem gałki pracujące na zasadzie przekręć i przytrzymaj – tak działa selektor BARO i trymer steru kierunku. Tu trzeba przycisnąć i trzymać przyciśnięty przycisk myszy aż do ustalenia odpowiedniej wartości. Tooltip podpowiada, że trzymanie przycisku myszy i przeciągnięcie kursora spowoduje szybszą zmianę wartości.

Większość gałek można również obracać za pomocą kółka myszki. Tu jednak widzę (jedyną) póki co niekonsekwencję PMDG. Rozumiem (co zresztą instrukcja wyjaśnia), że scroll nie działa przy niektórych podwójnych selektorach – tak żeby przypadkiem nie przestawić drugiego pierścienia. Ale nie rozumiem dlaczego jedne gałki można obracać, a innych (większości w panelu overhead) nie można. Tu ryzyko przypadkowego przestawienia sąsiedniej gałki nie istnieje, a możliwość posługiwania się scrollem była by wygodna (trzeba wiedzieć, że ja preferuję korzystanie ze scrolla – lubię nawet jeśli w samolocie zwykłe przełączniki mogę przestawiać kółkiem).

Wygląd przełączników

Po prostu cudo. Jeśli naciskam przycisk to wykonuje on odpowiedni ruch. Od tej zasady jest tylko jeden wyjątek – przyciski wszystkich trzech CDU są nieanimowane. Podejrzewam, że ma to związek z ograniczeniem ilości możliwych animacji w FSX (problem, który dotyka również inne samoloty z dużą ilością przycisków i przełączników. Niezależnie od tego – animacje przycisków robią wrażenie.

W każdym przypadku, który udało mi się sprawdzić animacje przełączników i ewentualnych osłonek działają niezależnie (jedno kliknięcie – osłonka, drugie – przełącznik).

W całym kokpicie póki co nie znalazłem przycisku, który działałby inaczej niż powinien (na przykład zamiast trzech pozycji pozwalał na wybranie tylko dwóch). Teoretycznie to co piszę powinno być standardem, ale nie jest (znów – patrz niedawna recenzja). Więc wspominam o tym.

Overhead

Animacje dźwigni klap i spoilerów

Dźwignia klap i spoilerów nie działa tak po prostu – do przodu i do tyłu, ale wymaga podniesienia do przeprowadzenia z jednej pozycji w drugą (w przypadku spoilerów między schowanymi a uzbrojonymi oraz między uzbrojonymi a sterowaniem ręcznym, a w przypadku klap między kolejnymi pozycjami). Dźwignie tutaj są odpowiednio animowane i zmieniając pozycję klap dźwignia wykona taki ruch, jaki powinna wykonać w rzeczywistości.

Co dalej?

Zamierzam teraz przygotować samolot do lotu i zaprogramować FMC – zapraszam wkrótce.

Dźwignia klap