Heringsdorf EDAH – recenzja darmowej scenerii – rewelacja!

Heringsdorf – lotnisko na wyspie Uznam, w pobliżu Świnoujścia i niemieckich „bursztynowych kurortów”. Obsługuje ruch wakacyjny z Niemiec i Szwajcarii, a także wyloty okolicznych mieszkańców nad ciepłe morza. Dodatkowo – zaskakuje atrakcjami na miejscu.

(przeczytaj jak oceniam dodatki)

(przeczytaj jak oceniam dodatki)

Duke w EDAH

Duke w EDAH

Flughafen Heringsdorf

Lotnisko Heringsdorf służy turystom odwiedzającym niemieckie i polskie kurorty na Bałtykiem – Koserow, Loddin, Ückeritz i Zempin (tak zwane bursztynowe kurorty – Amber Spas), naturalnie sam Heringsdorf oraz położone po drugiej stronie granicy Świnoujście i pobliskie miejscowości wypoczynkowe.

Granica jest tak blisko, że fragment przestrzeni powietrznej nad Polską został wydzielony i niemiecka przestrzeń kontrolowana klasy D i E sięga wgłąb zalewu szczecińskiego pozwalając na przyjmowanie samolotów w lotach IFR.

Oprócz połączeń z niemieckimi miastami lotnisko przyjmuje samoloty latające ze Szwajcarii (Zurych i Bern) oraz loty z przesiadką do Londynu i na Majorkę (przesiadka w Kolonii lub Stuttgarcie).

Regularne połączenia w sezonie utrzymują linie Germanwings, airBaltic, Sky Work i InterSky. W poprzednich latach (już nieistniejący) Eurolot oferował też przeloty do Krakowa i Warszawy. W sumie co roku linie lotnicze obsługują w Heringsdorfie 45 tysięcy pasażerów. Liczba ta sukcesywnie rośnie.

Historia lotniska

Samoloty w niemieckim wtedy Świnoujściu pojawiły się w 1911 roku – Rumpler Taube carskiej armii startował z placu apelowego garnizonu. Właściwa historia lotniska zaczyna się w 1919, co czyni z niego jedno z najdłużej działających lotnisk w Niemczech (a pewnie i w Europie). Na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych pojawili się szybownicy, a w 1935 Luftwaffe. Wojskowi zdominowali lotnisko na Uznam na następne dekady, choć z racji położenia – będą to głównie jednostki odpoczywające od służby frontowej i szkolne. Dopiero w ostatnich tygodniach wojny znajdą tu bazę doświadczone Gruppen pułków myśliwskich i część równie słynnej jak tajemniczej KG200.

Po wojnie znajdujący się we wschodnich Niemczech Heringsdorf zajęło NRD-owskie lotnictwo i pancerniacy z Grupy Wojsk Radzieckich w Niemczech. Tak liczna obecność wojska nie powinna dziwić – podobne zagęszczenie jednostek obserwowaliśmy po naszej stronie granicy – w końcu cel ewentualnego uderzenia (Dania i północna część RFN) leżały tuż, tuż. Wojsko nie przeszkodziło jednak całkiem cywilnej aktywności na lotnisku, które według zimnowojennych standardów nie było zbyt duże i nie miało rozbudowanej infrastruktury. Pojawiły się samoloty pasażerskie Interflugu, dla których zresztą rozbudowano krótki do tej pory pas startowy. Zmieniono też nazwę z Garz na Heringsdorf. Z czasem Sowieci wyjechali, a po zjednoczeniu armia niemiecka nie miała potrzeby utrzymywania tej bazy.

Całkiem już cywilne lotnisko na początku lat 90. zostało wyremontowane i wyposażone w pomoce nawigacyjne oraz światła podejścia. Zaczęły się loty czarterowe do Turcji i Tunezji. Pojawiły się też nowe połączenia regularne z niemieckimi miastami (przynajmniej w sezonie).

Hangar 10

Korzystając ze scenerii lotniska w FSX zaskoczony byłem myśliwcem P-51 ustawionym przed jednym z hangarów. Licentia poetica autora, pomyślałem i więcej sobie osobliwością nie zawracałem głowy – choć dziwiło mnie, że Mustang, a nie na przykład Messerschmitt. Ale potem, szukając czegoś o lotnisku, zobaczyłem na zdjęciach właśnie Mustanga… i Spitfire’a, i Messerschmitta, i sporo innych maszyn historycznych. To obudziło ciekawość – szybko znalazłem informację o Hangar 10 – małym muzeum lotniczym mieszczącym się przy lotnisku.

Oprócz wystawy, na której można zobaczyć liczną kolekcję latających do dziś samolotów z lat trzydziestych i czterdziestych, muzeum oferuje loty krajoznawcze tymi maszynami – między innymi Piperem Cubem, Boeingiem Stearmanem i Texanem – szkolnym samolotem T-6. Takie loty nie są tanie – 90 minut w T-6 kosztuje niemal 2000 euro, ale to jedna z nielicznych takich okazji w naszej części Europy. Gdzieś w sieci mignęła mi również informacja o lotach dwumiejscowym Spitfire’m – który swoją drogą wygląda strasznie z drugim kokpitem z tyłu. No ale coś za coś – albo dwa miejsca, albo wygląd.

Lotnisko polsko-niemieckie?

Aktualnie trwają prace nad włączeniem polskich samorządów w zarządzanie lotniskiem. Podpisano już odpowiednie listy intencyjne i obie strony zainteresowane są współpracą, która pozwoli ściągnąć na lotnisko Heringsdorf-Świnoujście (proponowana przyszła nazwa) więcej turystów. Wszystko wskazuje na powodzenie tej inicjatywy – samorządy po obu stronach granicy już od lat skutecznie współpracują przy rozwoju lokalnej infrastruktury komunikacyjnej.

Skoro są Mustangi to nie będę gorszy

Turbine Duke, a w tle budynek, któremu daleko do „plastikowatości”

Captain7 EDAH Heringsdorf 2013

Ale ja tu o lotnisku, a to jest recenzja scenerii do Flight Simulatora X. Lotnisko w Heringsdorfie wykonał Volker Wegner pracują pod marką Captain7. To pierwsza sceneria tego autora, którą widziałem – niedawno wydał płatny Magdeburg we współpracy z 29Palms co jest moim zdaniem świetną rekomendacją (co myślę o 29Pamls możesz przeczytać w recenzji Twentynine Palms).

Cub w EDAH

Instalacja

Scenerię pobieramy spakowaną w pliku zip. Instalacja wymaga przekopiowania folderów ze sceneriami (folderów jest 5) oraz skopiowania kilku plików do folderu FSX/Effects. Wszystko co trzeba zrobić jest ładnie opisane w instrukcji. Kończymy instalację aktywując ręcznie scenerię w Scenery Library. Spośród pięciu folderów ze scenerią wybieramy warstwę podstawową oraz warstwę pory roku – co da odpowiednie tekstury ziemi i drzew.

Jeśli nie wiesz jak instalować scenerię ręcznie – przeczytaj poradnik.

Podejrzewam, że to była kiedyś baza wojskowa

Dokumentacja

Na dokumentację składają się – instrukcja w PDF i krótka notka na temat AES Aerosoftu – w pliku txt.

W instrukcji znajdziemy wspomniane już wytyczne do instalacji, a także schemat miejsc postojowych (na lotnisku w większości nie są numerowane, więc stąd dowiemy się gdzie samolot zaparkuje po tym jak wybierzemy jakąś stojankę w FSX). Zamieszczono też standardowe podziękowania dla osób zaangażowanych i tych, które pomogły.

Cub w kręgu

Czym latać i dokąd

Czym?

Najbardziej mnie cieszy to, że wreszcie mam scenerię, nad którą mogę bardzo realistycznie polatać samolotami historycznymi. Mustang, Spitfire, Tiger Moth to „mieszkańcy” tego lotniska. Często pojawiają się tu również samoloty transportowe – jak Ju 52 i DC3, są tu również Piper Cub, Stearman i wiele małych samolotów – według Wikipedii – nawet „kukuruźnik” czyli Po-2, ale nie wiem czy sprawny.

Więc pierwszym pomysłem jaki mam tutaj na latanie są loty widokowe takimi maszynami. Jeśli brakuje Ci pomysłu na lot widokowy – zajrzyj na stronę Hangaru 10 – znajdziesz tam opublikowane trasy (kliknij „routes” a następnie lupę – działa tylko w angielskiej i niemieckiej wersji językowej).

Downwind nad morzem

Druga grupa samolotów to powietrzne taksówki. Lotnisko może przyjąć Bombardiera CRJ-900 więc każdy samolot general aviation i każdy odrzutowiec biznesowy będzie tu idealnie pasował. Pas ma 2300 metrów – raczej Ci go nie braknie.

No i trzecia grupa. Miłośnicy samolotów pasażerskich też najdą tu sobie port docelowy. Choć lepiej nie latać grupowo – przed budynkiem lotniska są tylko dwa miejsca postojowe dla dużych maszyn. Droga startowa ma klasyfikację (PCN) 38 F/A/X/T, co oznacza że samoloty takie jak wspomniany Bombardier, Avro RJ, Airbusy A318, 319 i 320, a także mniejsze 737 (lub większe 737 i A321 z niepełnym obciążeniem) mogą na tym pasie lądować i z niego startować. Najmocniejszymi drogami kołowania są A (najszersza – od pasa bezpośrednio na płytę przed budynkiem lotniska) i D – położona z tyłu pasa i prowadząca od A do progu pasa 28.

Z perspektywy pasażera w locie widokowym

Jeśli wolisz samoloty, których naturalnym środowiskiem jest trawa – między pasem a drogami kołowania wyznaczono dwa trawiaste pasy startowe. Jeden z nich jest wyznaczony wyraźnie, drugi – nie – ale też mi wydaje się, że po prostu wyznaczenia nie wymaga.

Trawa i drzewa – plus duży i plus ogromny

Dokąd?

Samolotami o dużym zasięgu – gdzie Ci pasuje. Oczywistym (realistycznym) wyborem wydają się niemieckie i polskie porty lotnicze. Również szwajcarskie, austriackie i czeskie jak najlepiej pasują.

Małym samolotem – gdzie dusza zapragnie.

Z perspektywy symulatora warto oczywiście rozważyć gdzie mamy ładne scenerie. Niejako automatycznie nasuwa się Bornholm, Magdeburg, duński Sonderborg (recenzja) i Kopenhaga. Polskie porty lotnicze wykonane przez Drzewiecki Design. Większe niemieckie porty lotnicze… możliwości jest bez liku.

Ja bardzo lubię latać do Szczecina i do Zegrza Pomorskiego (recenzja), a także na darmowe lotniska Barth i Rugen wykonane przez ORBX.

Drobiazgi wokół budynków

Wrażenia – czyli co mi się tak podoba

Heringsdorf jest scenerią wykonaną w standardzie, którego niektórzy wydawcy płatnych scenerii nie są w stanie osiągnąć. Znajdziemy tu ładnie wykonane modele budynków, infrastruktury lotniskowej i różnych przedmiotów, które na lotnisku się znajdują. Wszystko to jest obłożone dobrymi teksturami. Ale po kolei.

Detale wokół pasa

Detale wokół pasa

Pierwsze co zwraca uwagę odwiedzającego Heringsdorf po lądowaniu to otoczenie pasa. Tabliczki z oznaczeniami są bardzo dokładnie odwzorowane i udało się tutaj uniknąć tak częstego w darmowych (i niektórych płatnych) „plastikowego” wyglądu oznaczeń. Tu nie ma wątpliwości, że to tabliczki wystawione na działanie warunków atmosferycznych – nic przesadnie zaniedbanego (w końcu to Niemcy), ale jakieś naturalne otarcia, zabrudzenia itp występują.

Teksturę ziemi (jakość niezła – jak na bezpłatne lotnisko – świetna) pokrywają tu i ówdzie kępki wyższej trawy / kwiatków. Zawsze doceniam trójwymiarową roślinność – nawet jeśli dla utrzymania wydajności ograniczono ją do takim kępek, a nie zastosowano na całej powierzchni.

Są jeszcze lampy. ładne, trójwymiarowe, wystające lekko nad ziemię.

Ten jest mój. Mustang w scenerii jest na drugim planie.

Budynki

Na lotnisku jest sporo budynków, które wyglądają „nielotniskowo”. Podejrzewam, że mogą to być zachowane budynki dawnej bazy wojskowej. Smutny ciemny mur i komin jakiejś kotłowni sugerują militarne przeznaczenie. Choć to może być tylko złudzenie.

Poza tym standardowo hangary, budynek lotniska z dużym napisem Heringsdorf – Insel Usedom oraz kilka budynków technicznych, gospodarczych i biurowych. Cały czas czuję się jak na płatnym lotnisku.

Kołowanie mustangiem jest łatwe. Zapraszam tutaj 737

o wilku mowa

Lotniskowa drobnica

To co lubię najbardziej czyli schodki porzucone gdzieś przed terminalem, kontenery na śmieci obok hangaru, ciężarówka, traktor, dystrybutor paliwa i wspomniany Mustang. Autor nie zapomniał też o powiewających na wietrze banerach reklamowych jakiejś firmy. To dodaje życia lotnisku.

Spitfire na krótkim pasie trawiastym

Co można by dodać?

Jedyne czego mi brakuje na lotnisku to ludzie. Nie zauważyłem żadnych, a jestem entuzjastą postaci rozmieszczonych wśród budynków scenerii.

Druga rzecz do ewentualnej poprawy (podejrzewam, że spowodowana chęcią ograniczenia wagi scenerii) to rozdzielczość niektórych obiektów. Beczki mogłyby być bardziej okrągłe – stoją na tyle blisko drogi kołowania, że ich „wielokątność” się rzuca w oczy.

Przed terminalem

Tekstury gruntu

O trawie już wspomniałem – wysoka, ale nie bardzo wysoka rozdzielczość jest wystarczająca. Natomiast drogi kołowania i pas, wraz z oznaczeniami wyglądają znakomicie.

Roślinność

O trawie już wspominałem. Nie napisałem jeszcze o drzewach. Są ŚWIETNE! Lasy dookoła lotniska zostały rozmieszczone ręcznie, z dużą gęstością i najwyższą dbałością o precyzję.

Jeszcze raz 737 – a w tle ten las, którym się zachwycam

Heringsdorf w sieci Vatsim

Heringsdorf jest jednym z najczęściej kontrolowanych lotnisk jakie znam. Nico Koenig obsługuję wieżę często po kilka godzin dziennie i bardzo łatwo tu „trafić” kontrolę. Planując lot do Heringsdorfu należy zapoznać się z mapami na stronie niemieckiego VACC. Warto przed lotem poznać zasady wykonywania lotu w przestrzeni klasy D i E, bo to klasy niezbyt popularne w Polsce (D) i niewystępujące u nas (E). W locie VFR niemal na pewno zostaniemy poproszeni o wlot przez jeden z punktów VFR (ECHO, SIERRA, WHISKEY, NOVEMBER). Tych punktów nie trzeba (w przeciwieństwie do punktów VFR w Polsce) wpisywać do planu lotu – nie jest to jednak błędem. W takiej sytuacji należy wpisać po prostu pełną nazwę punktu. Warto pamiętać o tym, że niemiecka kontrola VFRów jest nieco inna niż Polska, więc możemy spodziewać się sporej swobody.

Początkującym na Vatsim (lub początkującym na Vatsim w języku innym niż polski) polecam to miejsce ze względu na życzliwość kontrolera, który tutaj ma zwykle sporo czasu na przekazanie i ewentualne powtórzenie komunikatu. Ruch jest niewielki, więc nie trzeba będzie się nikomu wtrącać w komunikację.

C172 w locie do Norwegii

Podsumowanie

Jestem zachwycony. W naszej części Europy to jedno z najczęściej przeze mnie odwiedzanych lotnisk. Standard porównywalny z dobrymi sceneriami płatnymi, a od wielu scenerii płatnych – wyższy. Volker Wegner (Captain7) stworzył piękną scenerię. Trzymam kciuki za jego prace komercyjne – mam nadzieję, że będzie ich więcej. Pewnie wkrótce pojawi się tu recenzja Magdeburga, bo właśnie szukam ciekawych miejsc do lotów u naszych zachodnich sąsiadów.

Pięknie tu!

Strona scenerii – Captain7 – Heringsdorf

Samoloty widoczne na screenach: