Najdłuższe połączenie lotnicze skasowane

Singapore Airlines anulowały bezpośrednie połączenie Singapur-Nowy Jork. Singapurskie airbusy w ostatnich latach woziły 100 pasażerów na trasie 17 tysięcy kilometrów w dziewiętnastogodzinnym locie.

A340-500 Singapore Airlines w Los Angeles

A340-500 Singapore Airlines w Los Angeles
(zdjęcie: InSapphoWeTrust / Flickr / CC)

Utrzymanie tego połączenia było dla Singapore Airlines kwestią przede wszystkim prestiżową. Już kilka lat temu zrezygnowano z klasy ekonomicznej i stosowano Airbusy A340-500 w konfiguracji stumiejscowej (wyłącznie business class), choć w normalnej trzyklasowej konfiguracji ten model może zabrać 313 pasażerów. Wpływy z biletów nadal nie były wystarczające – rosnące koszty paliwa stały się gwoździem do trumny tej trasy.

Prestiż obsługi najdłuższego połączenia wycenić trudno, pojawiają się jednak głosy, że rezygnacja z niego może mieć poważniejsze konsekwencje niż się wydaje. Z linii, która oferowała bezapelacyjnie najlepsze połączenie między Dalekim Wschodem a wschodnim wybrzeżem USA, Singapore Airlines stały się jedną z kilkunastu, które oferują takie połączenia z jedną przesiadką. Konfiguracja „All-business” miała też wiele korzyści – to połączenie było dla wielu firm powodem wyboru singapurskiego przewoźnika i anulowanie go może spowodować odwrót tych klientów, dla których trasa Singapur-Nowy Jork, była języczkiem u wagi.

Pomimo tych obaw rynki zareagowały pozytywnie na wiadomość i akcje Singapore Airlines wzrosły po jej ogłoszeniu. Choć nie podano do publicznej wiadomości bezpośrednich strat jakie przynosiła trasa do Nowego Jorku można z tej reakcji wnioskować, że mogły być spore. Na pewno połączenie nie było optymalne.

Airbus A340-500, choć oferuje rewelacyjny zasięg nie jest najbardziej ekonomicznym dalekodystansowym samolotem na rynku – Boeing 777ER mają przewagę. Airbus nadrabia ilością silników – co zwalnia go z ograniczeń ETOPS (ograniczenia w lotach długodystansowych z dala od lotnisk zapasowych – np. nad oceanem). Najkorzystniejsza droga z Singapuru do Nowego Jorku wiodła najpierw na północ – niemal do bieguna, a potem na południe. Choć Airbus 340 jest idealny do wykonywania takich połączeń, a przed certyfikacją 777ER do ETOPS 330min był właściwie jedynym możliwym wyborem – ekonomicznie przegrywa i odbija się to na producencie i użytkownikach.

Otwartą kwestią pozostają przyszłe rekordowe trasy. Pierwsza w kolejności (również należąca do Singapore Airlines) Singapur – Los Angeles zostanie anulowana w ciągu miesiąca. To pozwoli awansować na czoło australijskim liniom Qantas z ich połączeniem z Sydney do Dallas w USA (Boeing 747). Widać jednak wyraźnie idące zmiany – na liście najdłuższych połączeń osiem wykonują dwusilnikowe Boeingi 777.

Prezes Singapore Airlines Goh Choon Phong niemal wprost przekuwa wiadomość w informację o sukcesie mówiąc o większym zamówieniu na Airbusy 350 i 380. W ramach transakcji zwalniane obecnie A340 trafią z powrotem do producenta, a Singapore Airlines będzie w stanie podnieść przepustowość swoich połączeń do Nowego Jorku. Do Nowego Jorku, przez Frakfurt.