Breitling Jet Team

Latają razem od pod szyldem Breitlinga od 10 lat. Z siedmioma odrzutowcami są największym cywilnym zespołem akrobacyjnym. Już w ten weekend odwiedzą czeskie pokazy lotnicze w Hradcu Kralovem. 7 Albatrosów (L-39) Breitling Jet Team wykona półgodzinny pokaz w sobotę.

Pod szyldem szwajcarskiego producenta zegarków latają już dziesięć lat. Dzięki hojnemu wsparciu sponsora – firmy, która od dekad związana jest z lotnictwem – Breitling Jet Team posiada więcej odrzutowców niż jakakolwiek inna, cywilna, grupa akrobacyjna.

Latają na L-39 Albatros. Czeskim odrzutowcu cenionym na całym świecie za dobre osiągi i niskie koszty eksploatacji. Nieprzypadkiem z L-39 korzystają również inne grupy akrobacyjne Samolot ten został skonstruowany jako maszyna szkolna dla państw Układu Warszawskiego i lekki samolot szkolno-bojowy na eksport – trafił do sił zbrojnych 43 krajów. Spośród niemal trzech tysięcy wyprodukowanych egzemplarzy setki znalazły się w rękach cywilnych operatorów. Przy cenie na poziomie 300 tysięcy dolarów L-39 znajduje się w zasięgu bogatszych pilotów.

Pod wodzą Jaques’a Bothelina lata sześciu pilotów, którzy wcześniej pełnili służbę we francuskim lotnictwie wojskowym latając myśliwcami. Szkolenie pilota cywilnego byłoby dla zespołu nieopłacalne. Wśród tych, którzy latają dla Breitlinga większość doświadczenie na pokazach lotniczych zdobyła jeszcze podczas służby wojskowej.

Na tym nie kończą się związki z Armée de l’Air – zespół dzieli z francuskim lotnictwem bazę w Dijon.

Dowódca grupy, choć nigdy nie był wojskowym, może poszczycić się największym doświadczeniem. W powietrzu spędził ponad 10 tysięcy godzin i wykonał 2700 pokazów. Pilotował 145 typów samolotów. „Kocham je wszystkie” – zadeklarował w jednym z wywiadów.

Samoloty Breitlinga noszą obecnie szaro-czarne malowanie (z żółtymi detalami), które w 2010 zastąpiło wcześniejsze niebiesko-żółte. W czasie pokazów wszystkie maszyny wykorzystują generatory białego dymu.

Breitling Jet Team wykonuje rocznie około 50 pokazów lotniczych w kilkunastu krajach. W tym roku wyjątkowo dużo czasu spędzili w Azji – na Filipinach, w Indonezji, Singapurze, Tajlandii, Korei, Japonii i w Chinach. Każdemu występowi zespołu towarzyszy odpowiednio dobrana muzyka i komentarz. „Jesteśmy tam po to, żeby zapewnić publiczności rozrywkę” – zapewnia Bothelin.